Przejdź do głównej zawartości

Posty

Niezapomniany wieczór z literaturą i piosenką

fot. Dorota Kamińska 15 listopada oławianie mieli okazję spotkać się w bibliotece „Koronka” z Barbarą Rybałtowską, pisarką, autorką tekstów piosenek, aktorką, kobietą utalentowaną w wielu artystycznych dziedzinach. Barbara Rybałtowska napisała wielotomową Sagę inspirowaną własnym życiorysem a także powieści „Kuszenie losu”, „Romanse w Paryżu”, „Magia przeznaczenia”, „Przypadek sprawił”, sztuki teatralne: ”Próba u Poli Negri”i „Fantazyja Rybałtowska”. Napisała wiele tekstów piosenek, które były śpiewane przez Reginę Pisarek, Halinę Kunicką i wielu innych.  Artystka skromnie mówi o sobie, że jest przede wszystkim żoną, matką, babcią, gospodynią domową. W interesujący sposób, piękną polszczyzną opowiedziała we wtorkowy wieczór o najciekawszych epizodach swojej biografii. Zebrani usłyszeli wiele anegdot o kolegach z estrady i brawurowo wykonane piosenki „Co po nas pozostanie”, „Monolog” ,oraz z repertuaru Poli Negri „Tango Notturno”.  Autorka odpowiadała na pytania widzów...

Z życia wzięte

Dnia 14 listopada 2016 roku w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece w Pielgrzymce odbyło się kolejne spotkani Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym po omówieniu bieżących spraw klubu poddaliśmy dyskusji trzy książki: · Marguerite van Geldermalsen, Żona Beduina · Richard Wirick, 100 pocztówek z Syberii · Bogdan Rymanowski, Ubek. Wina i skrucha. Każda z tych książek to opowieść z życia wzięta, ale zawiera inny wątek i dotyczy całkiem innej historii . Margueriete van Geldermalsen Żona Beduina To opowieść o związku młodej kobiety z Nowej Zelandii, która będąc na wycieczce w Jordanii poznaje Beduina Mohammada i po hucznym weselu beduińskim, na które zostaje zaproszona postanawia spędzić ze sprzedawcą pamiątek resztę życia. Zamieszkuje z nim w Petrze w mającej dwa tysiące lat jaskini, jak kiedyś przodkowie jej męża, bez prądu, bez bieżącej wody, bez telewizji i wielu innych podstawowych wygód. Dobrowolnie zrezygnowała z cywilizacji. Spędziła w tym pięknym...

Mozart w spódnicy!

fot. Maria Kirkiewicz „Życie, jakie by nie było, zawsze jest silniejsze od śmierci”... / Barbara Rybałtowska/ Barbara Rybałtowska, wielka dama polskiej kultury w poniedziałek wieczorem 14 listopada w Ostroszowicach zaczarowała słuchaczy pięknymi gawędami o artystycznych przeżyciach i wspaniałej pisarskiej drodze.  Już na wstępie spotkania ujęła zebranych swoim ciepłym głosem, empatią i niezwykłym darem opowiadania. Ta wspaniała kobieta to istny Mozart w spódnicy!  Przecież to nie tylko utalentowana pisarka, ale przede wszystkim tancerka, malarka, autorka scenariuszy, a także piosenkarka śpiewająca sopranem koloraturowym. Wyjątkowy listopadowy wieczór w bibliotece pozostanie w pamięci jako wspaniałe i wyjątkowe wydarzenie.  To piękne i bardzo udane spotkanie autorskie zostało przypieczętowane obietnicą ,że wiosną postaramy się spotkać ponownie. Być może na recitalu artystki. fot. Maria Kirkiewicz fot. Maria Kirkiewicz fot. Maria Kiekiewicz moderator ...

Brytyjski mistrz horroru w wołowskim zakładzie karnym

 fot. Joanna Krasowska Graham Masterton, brytyjski autor uznawany za jednego z mistrzów horroru, spotkał się z osadzonymi w Zakładzie Karnym w Wołowie. Wizyta w więzieniu odbyła się w ramach cyklu spotkań promujących nową powieść pisarza. Październikowy poranek, niebo zasłane szaroburymi chmurami, siąpi delikatny deszczyk. Jest zimno. Jesień w pełni. Przed Zakładem Karnym w Wołowie stoi grupka kilkunastu osób, w większości kobiet w średnim wieku, ale wśród nich znaleźć można także trzymającą się nieco z boku dwójkę wyglądającą na uczniów szkoły średniej. Kilka kobiet ściska w niewątpliwie zmarzniętych dłoniach książki, niektóre z wyraźnymi śladami użytkowania. Jest środa, nietypowy dzień na odwiedziny osadzonych w wołowskiej placówce więźniów, ale nie zważając na niekorzystną pogodę, zebrana przed zakładem karnym grupa czeka na wyjątkową osobę. Nieco przed godziną dziewiątą na parking przed więzieniem zajeżdża czarny samochód, z którego wysiada trzech mężczyzn i czekająca pod m...

Odkrywanie Dolnego Śląska z Joanną Lamparską

fot. Halina Węgiel 13 października 2016 r. na zaproszenie Dyskusyjnego Klubu Książki działającego w MiGBP w Brzegu Dolnym gościliśmy panią Joannę Lamparską – dziennikarkę, podróżniczkę, autorkę wielu książek o tajemnicach Dolnego Śląska. W bibliotece zebrał się tłum fanów naszego gościa i miłośników tajemniczych historii. Wśród uczestników byli nie tylko mieszkańcy Brzegu Dolnego ale także czytelnicy z Wołowa i Obornik Śląskich. Młodzież, osoby w różnym wieku zainteresowane historiami opowiadanymi przez autorkę. Były także klubowiczki z obu grup DKK „Iskierki” i „Płomyczki”. Tematem nr 1 dzisiejszego wieczoru była historia tzw. Złotego Pociągu – jest, czy go nie ma, ewentualnie gdzie może być, co w nim jest. Autorka przedstawiła tropy i hipotezy związane z tym „skarbem”. Jedna z hipotez zakłada związek z naszym miastem. Być może domniemanym pociągiem pojechały pod Wałbrzych gazy bojowe produkowane w czasie wojny w Brzegu Dolnym, a precyzyjnie, to w Anorganie (obecnie PCC Roki...

Chandra dnia codziennego. Co to takiego?

fot. Monika Cieśla Jesienna aura czasami nie sprzyja dobrym nastrojom... Pomimo tej nielubianej przez wielu pory roku, mieszkańcy DPS-u w Miliczu nie poddają się chandrze i melancholii. Tym razem nasze spotkanie październikowe Dyskusyjnego Klubu Książki przybrało odświętny charakter, bo zostało zorganizowane przy okazji odbywających się Dni Seniora. Choć niewielka biblioteka, ale gościła całe grono sympatyków dobrej literatury, poezji i muzyki. Nie zabrakło wspomnień o przebytych latach o których opowiedziała pani Teresa. Nie zabrakło pięknych wierszy opisujących dobry stan ducha …Jesień dla seniora to najlepszy czas, żeby żyć aktywnie , pójdź na spacer w las. Po takim spacerze to aż chce się żyć… Starość to nie koniecznie choroby i skromna egzystencja na emeryturze, nie zapominajmy o tym i nieśmy radość tym, którzy potrzebują jej dwukrotnie więcej. Dlatego dla podniesienia ducha nie zabrakło piosenki, która towarzyszy tym ludziom gdy tylko wkradnie się chandra dnia codzienneg...

Przyroda w DKK

fot. Monika Cieśla Przyroda która nas otacza przynosi nam ukojenie, radość, spokój. W dobie dzisiejszego pośpiechu zapominamy stanąć na chwilę i przyjrzeć się temu pięknu. Ale Pan Mirosław Olszczański – pasjonat fotografowania przyrody z zamiłowania odnajduje chwilę aby na zdjęciach uchwycić to czego my nie zauważamy. Dlatego poprosiliśmy pana Mirka aby na spotkaniu w klubie dyskusyjnym podzielił się z nami swoją pasją. Podczas wspólnego oglądania zdjęć dowiedzieliśmy się więcej o zwyczajach ptaków, ssaków, płazów, zwierząt zarówno domowych jak i leśnych. Kolekcja zdjęć zawierała również piękne krajobrazy łąk, pól, stawów i lasów. Zdjęcia były wyświetlane przy podkładzie muzyczny. W oddali było słychać ćwierkot wróbli, poranne nawoływania żurawi co sprawiało wrażenie oglądania i słuchania przyrody na żywo. moderator Monika Cieśla DKK  w Miliczu