Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą DKK Strzelin

W bibliotece z przewodnikiem marzeń

fot. MiGBP w Strzelinie Wielu z naszych czytelników sięgało po książkę „Sztuka podróżowania”, ale teraz mogli wysłuchać tej lekcji na żywo. Dla obieżyświatów spotkanie z taką osobistością, jak Jacek Pałkiewicz to prawdziwa gratka. Podobnie jak dla wszystkich „twardzieli”, którzy mogli wreszcie stanąć oko w oko z mistrzem sztuki przetrwania i prekursorem survivalu w Europie. Był wszędzie a teraz … dotarł nawet do Strzelina, do naszej biblioteki. Przygarnęło go towarzystwo z naszego DKK „Gadka-Literatka” ale skorzystali wszyscy zainteresowani podróżami, szkołą przetrwania, no i samym jego bohaterem.   Nasz wyjątkowy gość ze swadą i humorem opowiadał o swoim barwnym, niemal awanturniczym życiu globtrotera. Było o spotkaniu z łowcami głów, było również o pierwotnym plemieniu Papuasów – do niedawna praktykujących kanibali. Krew w żyłach mroziły też relacje z burzy piaskowej czy wysokiej fali na Atlantyku. Nie mniejsze, acz nieco inne wrażenie robiły obrazki z pobytu w ekskluzywnym...

GADKA-LITERATKA ŚWIĘTUJE

fot. MiGBP w Strzelinie Strzeliński DKK „Gadka-Literatka” miał ostatnio powód do świętowania. Przez 8 lat w naszym klubie gadaliśmy o 95 lekturach, rozpraszając żar namiętnych dyskusji i polemik przez wychylanie z literatek hektolitrów… soku, oczywiście! Była więc okazja do fetowania okrągłego jubileuszu a jeśli ktoś ma wątpliwość czy 8 rocznica jest okrągła, to (tu lekkie przymrużenie oka) chyba zapomniał jak wygląda ósemka. A zatem zebraliśmy się w naszym stałym gronie jak zwykle w środę, ale nie było to zwykłe robocze spotkanie, tylko wydanie świąteczne. Na tym jubileuszowym spotkaniu wyjątkowo nie mówiliśmy o książkach, ale o nas. O nas, mówiących o dotąd przeczytanych książkach. Były przemowy, kwiaty, uściski, podziękowania, wzruszenia, no i wspominki. Oj, było co wspominać! Przez te lata skumulowało się moc wydarzeń, którym towarzyszyły emocje, przeżycia, wrażenia, poznawcze satysfakcje i towarzyskie przyjemności. Niektóre z nich odświeżyły w naszej pamięci okolicznościowa w...

Pan Tadeusz w Bibliotece

To standard. Nie ma w Polsce biblioteki, w której by nie było „Pana Tadeusza”. Jednak u nas był … Pan Tadeusz Ross. Bez kapelusza, ale ze słońcem. Właśnie tak zapre-zentował się u nas Pan Tadeusz Ross – znany i lubiany aktor, satyryk, piosenkarz, dla wielu legenda kabaretu, który okazał się ujmująco skromnym i urokliwym, pogodnym człowiekiem. Nie miał kapelu-sza, ani ekscentrycznej żółtej czapy, jaką nosił Zula-Gula, ale nawet pozbawiony tych identyfikujących rekwizytów,  zachował humor, sceniczny charme i właśnie tę słoneczną świetlistość. Piosenki należące już do klasyki, ale odświeżone autorskimi tekstami  naszego gościa, a także jego dowcipy i zabawne monologi, wprawiły publiczność w dobry humor. Były też poważne i  niepoważne rozmowy o tak poważnych sprawach, jak życie i polityka (choć, jak zauważono, w tej ostatniej, zamiast powagi, zaczyna dominować humor - szkoda, że czarny). Kanwą tych dyskusji była niedawno opublikowana książka Tadeusza Rossa - Życie przer...