czwartek, 23 lutego 2017

Zagadka rozwiązana!

fot. Maria Kirkiewicz
,,Mój tata jest niedźwiedziem" to książka Nicola Connelly przeznaczona dla najmłodszych.
22 lutego na spotkaniu Motyli Książkowych dzieci rozwiązały zagadkę i dowiedziały się czy tato Karola naprawdę jest niedźwiedziem.
Pięknie ilustrowana i tajemnicza książka oczarowała dzieci.
Niedźwiedź, niebieski ptaszek i zajączek pomogły dzieciom przeżyć wspaniałe historie i porównać je do sytuacji znanych z życia codziennego.
Ponadto zabawy nawiązujące do treści pokazały małym czytelnikom, że czytanie to wspaniała zabawa.
Jak dobrze było usłyszeć reakcje dzieci na słowa:,,potrafi też ryknąć jak lew..."
Takiego ryku nie można zapomnieć!

fot. Maria Kirkiewicz
fot. Maria Kirkiewicz
moderator Maria Kirkiewicz
DKK Ostroszowice

poniedziałek, 20 lutego 2017

Stryjeńska. Diabli nadali

fot. Justyna Strzelczyk-Leśniak
Barwne życie Zofii Stryjeńskiej, zwanej księżniczką sztuki polskiej, było przedmiotem dyskusji na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki, które odbyło się 14 lutego. Pretekstem do rozmowy o słynnej artystce dwudziestolecia międzywojennego była książka Angeliki Kuźniak Stryjeńska. Diabli nadali. Autorka wykorzystała w niej fragmenty pamiętnika malarki. Zamieściła też wiele faktów z jej życia, fotografii z rodzinnego archiwum oraz reprodukcje prac artystki, które są dobrze znane z licznych plakatów, kartek pocztowych czy ceramiki.
Z biografii wyłania się portret utalentowanej malarki, graficzki, scenografki, projektantki wnętrz. Kobiety z krwi i kości, obdarzonej poczuciem humoru i niezwykłą osobowością. Klubowiczki w dyskusji zwróciły uwagę, że pomimo swoich osiągnięć i sławy jaką zdobyła w kraju i za granicą, była kobietą nieszczęśliwą, wciąż borykała się z kłopotami finansowymi. Poświęciła się całkowicie swojej pasji, ale niestety odbywało się to kosztem rodziny. Zdawała sobie sprawę, że całe dnie poświęcając malowaniu zaniedbuje swoje dzieci. Miała z tego powodu wyrzuty sumienia. Małżeństwo z Karolem Stryjeńskim, zawarte z wielkiej miłości, było bardzo burzliwe. Mąż umieścił Zofię w zakładzie psychiatrycznym i chociaż nie stwierdzono u niej choroby psychicznej, często musiała mierzyć się z opinią wariatki. Po drugiej wojnie światowej wyjechała do Szwajcarii, ale nie potrafiła odnaleźć się na obczyźnie, żyła bardzo skromnie i wciąż miała złe relacje z najbliższymi. Zdaniem Klubowiczek bardzo dobrze się stało, że Angelika Kuźniak napisała biografię zapomnianej już nieco artystki w sposób bardzo wyważony, ocenę postaci Stryjeńskiej pozostawiając czytelnikom.

fot. Justyna Strzelczyk-Leśniak
moderator Urszula Jaros 
DKK Dzierzoniów

wtorek, 14 lutego 2017

W przyjacielskiej atmosferze

11.01.2017 r. o godz. 18.00 licznie zebrali się członkowie w DKK i osoby zaprzyjaźnione z biblioteką. 
Rozmawiano o planach czytelniczych i spotkaniach autorskich na 2017 r., omawiano literaturę przeczytaną w 2017 r. 
Uczestnik Literackiego Woodstocku przybliżył sylwetki pisarzy, którzy wzięli udział w tym wydarzeniu, szczególnie zwrócił uwagę na Olgę Tokarczuk.

moderator Rozalia Podgórska
DKK Wrocław, filia nr 7

fot. Rozalia Podgórska
fot. Rozalia Podgórska
fot. Rozalia Podgórska



Czekałam na Ciebie

Cathy LaGrow „Czekałam na Ciebie”

Młoda 16-letnia dziewczyna Minka Disbrow pochodząca z religijnego protestanckiego domu została zgwałcona na pikniku w parku przez nieznanych mężczyzn – było to w 1928 r. Minka otrzymała pomoc od matki i pastora, którzy pomogli jej przebyć ciążę w specjalnym ośrodku dla dziewczyn w trudnej sytuacji, gdzie w tajemnicy przed ludźmi z jej miejscowości rodzi córkę Betty-Jane. Ponieważ nie ma żadnych możliwości by samej wychowywać dziecko, córka trafia do adopcji. Ta boleśnie skrzywdzona dziewczyna była niezwykle silną kobietą i mocną osobowością. Przez całe swoje życie czyniła wiele starań, aby cokolwiek dowiedzieć się o życiu swojego dziecka. Pisała mnóstwo listów do przełożonej ośrodka w którym przebywała z prośbą o jakiekolwiek informacje o córce, robiła drobne prezenty dla dzieci skrzywdzonych dziewczyn, które tam przebywały. Z czasem wyszła za mąż, urodziła 2 dzieci i stworzyła swój własny dom.

Jednocześnie przez całe swoje życie pomagała innym, także protestanckiej społeczności kościelnej. Była przez całe swoje długie życie bardzo religijna.

Myśli o swoim utraconym dziecku nie opuszczały jej nigdy. Żyła tęsknotą za córką i modliła się codziennie, by Bóg pozwolił im się zobaczyć.

Spotkały się po 77 latach gdy obie były już w mocno dojrzałym wieku.

To prawdziwa historia spisana przez wnuczkę Minki na podstawie zbieranych przez rodziny dokumentów, oraz listów do córki i innych dokumentów które dostarczył ośrodek w którym Minka urodziła córkę. Historia która wzrusza i porusza.

W książce jest szereg fotografii przedstawiających różne momenty z życia bohaterek i ich najbliższych.

To jest wspaniała opowieść o wielkiej i prawdziwej miłości matki do dziecka, o poszukiwaniu utraconej osoby, którą ciągle kochamy.


Renata Jezierska
DKK „Płomyczki” Brzeg Dolny


__________________________________________

Nie jest łatwo napisać coś o książce, która wprowadza nas w trudny, zawsze i teraz też, temat konieczności oddania nowo narodzonego dziecka (tu w wyniku gwałtu). Rzecz dzieje się na początku poprzedniego stulecia. Nadmienić trzeba, że jest to prawdziwa historia opisana przez wnuczkę głównej bohaterki o imieniu Minka.

W wyniku gwałtu Minka urodziła córkę. Życie zmusiło ją do oddania dziecka, a marzeniem jej życia było jego odzyskanie, lub chociaż poznanie go. Nie będę opisywała treści, bo tę każda z nas poznała.

Zapisywałam sobie przede wszystkim przesłania wynikające z życia bohaterki, jej przemyśleń, spostrzeżeń z długiego życia. Niezachwiana wiara – przez całe życie ufała Bogu i tak kierowała swoim życiem aby jej jedyne marzenie – spotkanie z córką stało się możliwe. Stało się tak w wyniku zainteresowania się historią rodziny (kiedy to wszystko się zaczęło? Skąd pochodzimy?) wnuka naszej bohaterki. Zostawiła ona otwarte drzwi do swojej pięknej i zagmatwanej historii, a tym samym zachęca nas byśmy na swojej drodze znaleźli odwagę i nadzieję, a przede wszystkim wiarę!

Tu chyba wyłowiłam z treści takie przesłanie do młodych: aby życie każdego z was było historią, którą trzeba opowiedzieć, a my dorośli byśmy chcieli ją opowiadać. Każdy przejaw uznania i wzruszenia świadczy o tym, że zwykły, prosty, pojedynczy człowiek może oddziaływać na innych ludzi, gdy prowadzi prawe, szczere i pełne miłości życie.

Bóg dał człowiekowi możliwość wybaczania, dał pokój, który przesłania przewinę i dał możliwość uzdrowienia, która tę przewinę wymazuje. Minka wybaczyła i wymazała winę gwałciciela, gdy los i wiara doprowadziła do spotkania z córką.

Jako że to historia prawdziwa, autorka dziękuje wszystkim, którzy doprowadzili do szczęśliwego zakończenia jej marzenia, ale nade wszystko Bogu, bo tak naprawdę to jest Jego książka!

Jakie wnioski możemy wysnuć dla nas, współczesnych?  - trzeba wierzyć, mieć nadzieję i niezmiernie kochać!


Olga Chrapkowicz
DKK „Płomyczki” Brzeg Dolny 

Ach co to było za spotkanie!

fot. Halina Węgiel
Zapowiadało się poważnie i bo i zadana lektura była poważna : „Czekałam na Ciebie” – Cathy La Graw. Byłyśmy prawie w komplecie, brakowało w tym dniu Zosieńki – naszej iskierki z „płomyczków”.

Nakrywanie stołów, rozstawianie zastawy, krojenie ciasta, parzenie kawy, herbaty (do wyboru) – czyli początek jak zwykle. Wspólne starania aby było swojsko i nastrojowo.

W DKK – jak sama nazwa wskazuje – podstawa to dyskusja.

Dyskutujemy wszystkie, ale czasem trzeba też coś napisać, czy opisać i tu wkracza nasza Renia - przyjazna wszystkim dusza i specjalistka od literatury poważnej.

Zaczęłyśmy od wysłuchania jej opracowania. Było oczywiście bardzo rzeczowo i bardzo trafne ujęcie tematu jak i własne odczucia piszącej. Następna w kolejce - Ola i jej jakże odmienne potraktowanie tematu.

Jak dyskusja, to dyskusja, włączyły się wszystkie: Balbinka, Krysia, Basia Terenia, Janeczka i nasza szefowa - Halinka. Każda postrzega temat inaczej, choć książka ta sama. Każda przedstawia swój punkt widzenia.
Chciało by się napisać: ach co to było za spotkanie! jakże inne od wszystkich dotychczasowych. Ale to nasze „Płomyczkowe” spotkanie w ciasnych, ale własnych kątach biblioteki w dniu 23 listopada 2016 r.
Czas upływa, dyskusja cichnie, smakołyki zjedzone i do akcji wkracza kto?
Nasza Renia! Z osobistej torby wydobywa coś! To chyba ciasto na pierogi!

Czyżby przedświąteczne zajęcia praktyczne? Dla nas tak doświadczonych życiem i pracą weteranek! Okazuje się że tak. Uczymy się piec gwiazdę właśnie na Boże Narodzenie, z makiem a jakże. I tu muszę wrócić myślami do okresu adwentu sprzed roku. Na ówczesne grudniowe spotkanie Renia przyniosła śliczną z wyglądu i wyśmienitą w smaku gwiazdę betlejemską. Zachwytom nie było końca nad wyglądem, a smakiem zachwycimy się jeszcze wielokrotnie.

Renia (dusza człowiek jak wspomniałam wyżej) przygotowała dla wszystkich dokładny przepis na wykonanie tego cuda.
Minął rok i niestety żadna z nas nie miała odwagi zrobić coś takiego.
A więc Renia postanowiła naocznie nam udowodnić, że nie taki diabeł straszny….
Niby rzeczywiście proste, ale strach jest.
W dniu 14 grudnia okaże się kto sprostał zadaniu i jak mu to wyszło. Ja czekam na degustację, a w duszy liczę na to, że jakaś dobra, uczynna dusza z dobrym piekarnikiem a  ja pochwalę się dzieciom i wnukom jakimi sprawnościami dysponuje ich babcia.
Do zobaczenia się więc na przedświątecznym spotkaniu klubowym 14 grudnia.
fot. Halina Węgiel
fot. Halina Węgiel
fot. Halina Węgiel
Olga Chrapkowicz
DKK „Płomyczki” Brzeg Dolny