piątek, 30 grudnia 2016

Zabawa była przednia

fot. Anna Kopyra
W bibliotece Powiatowego Zespołu Szkół w Chojnowie 19 grudnia odbyły się warsztaty tworzenia ozdób świątecznych. Uczestniczyli w nich klubowicze Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki z Gimnazjum nr 1, Gimnazjum nr 2 i Powiatowego Zespołu Szkół wraz ze swoimi koordynatorami szkolnymi – Lucyną Olszewską, Małgorzatą Graban i Ewą Wołoszyn. Zajęcia poprowadziła Joanna Więcław. Pod jej kierunkiem powstały oryginalne świąteczne lampiony. I choć tym razem nie rozmawialiśmy o lekturze, zabawa była przednia. Na koniec naszego spotkania ustaliliśmy, że za rok znowu się spotkamy. Już teraz jesteśmy ciekawi, co w przyszłym roku będziemy robić na tych niebanalnych warsztatach.

fot. Anna Kopyra
fot. Anna Kopyra
fot. Anna Kopyra
moderator Anna Kopyra
DKK Chojnów 

Jaume Cabre

Podczas grudniowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiano o twórczości Juame Cabre - uznawanego za jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy katalońskich. Polscy czytelnicy mogli poznać tego cenionego autora w 2013 roku, kiedy to ukazała się w naszym kraju jego bestsellerowa powieść pt. „Wyznaję”. Na język polski przetłumaczono także: „Głosy Pamano”, „Jaśnie pan” oraz „Cień eunucha”, które także zostały niezwykle entuzjastycznie przyjęte przez rodzimych czytelników.

Obszerne, wielowątkowe, pełne zawoalowanych detali powieści Jaume Cabre opowiadają o zawiłych losach targanych namiętnościami bohaterów uwikłanych w wiele tragicznych, tajemniczych i intrygujących zarazem wydarzeń. Dzieła katalońskiego pisarza wyróżnia wyjątkowa narracja porównywana do wybitnych dzieł Thomasa Manna, Mario Vargasa Llosy czy Umberto Eco.

Książki Jaume Cabre są prawdziwą ucztą dla poszukującego czytelnika, aczkolwiek niewątpliwie wymagają od niego dużej uwagi i skupienia. Pewną trudność może stanowić również charakterystyczny styl pisarstwa Cabre oraz rozbudowane i złożone tło historyczne. Jaume Cabre w swych powieściach misternie buduje atmosferę, wywołując u czytelnika silne emocje. Z pewnością jest to literatura warta polecenia.

To już ostatnie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w 2016 r. Wszystkim uczestnikom i sympatykom dziękujemy za wiele udanych spotkań i mnóstwo interesujących rozmów o dobrych książkach oraz życzymy szczęśliwego Nowego Roku, oczywiście owocnego w dobrą literaturę!


moderator Izabela Fiedler
DKK w Bielawie

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Barbara Wachowicz – „Marie jego życia”

fot. Halina Węgiel
Nietypowo, bo nie w środę, ale w piątek spotykamy się wieczorem ostatni raz w 2016 roku. jest na 9, nieobecna jest Ula, jest chora, życzymy jej szybkiego wyzdrowienia.

Dzisiejsze spotkanie odbywa się w mikołajkowo-świątecznym klimacie. Jesteśmy w wypożyczalni przystrojonej świątecznie. Stół przygotowała Halinka też świątecznie. Jest obrus, serwetki okolicznościowe, wśród żywych sosnowych gałązek, płonie świeca, dla każdej z nas są prezenciki od naszej moderatorki. Nie mogło zabraknąć słynnego „wafla Halinki” i ciasta kojarzącego się ze Świętami Bożego Narodzenia, a więc makowca i piernika, w dzbankach aromatyczna herbata. Stół dekorację, książki zostały sfotografowane przez Halinkę ona obsługiwała nas jak jakieś arystokratki, zrobiła nam też zdjęcia.

Na chwilkę wpadła do nas dyrektor biblioteki Bogusia Aleksandrowicz, od której otrzymaliśmy prezent, są to kalendarze z Brzegu Dolnego. Pani Dyrektor życzyła nam dalszych dobrych spotkań w klubie, zachęcała do aktywności, złożyła życzenia świąteczno-noworoczne, zapraszała do korzystania z biblioteki i do udziału w spotkaniach organizowanych przez bibliotekarzy. Halinka wręczyła pani Bogusi upominek od klubowiczek, który też sama przygotowała!. Grudniowe spotkanie zaplanowałyśmy na początku grudnia, żeby „ominąć święta”. Cóż, Nie UDAŁO SIĘ!

2016 rok obchodzony w Polsce jako Rok Henryka Sienkiewicza, uczciliśmy lekturą książki Barbary Wachowicz pt. „Marie jego życia”. Odkurzyłyśmy książkę wydaną w 1985 r. przez Wydawnictwo Radia i Telewizji w Warszawie (III - cie wydanie), były jeszcze następne jej edycje.

Przy wyborze lektury wielkiego entuzjazmu nie było, jednak większość z nas przeczytała książkę, pozostałe są w trakcie odrabiania zadania. Po lekturze jesteśmy zgodne, że Barbara Wachowicz napisała bardzo dobrą książkę dobrze dokumentującą interesującą historię życia pisarz, a jego Mariach – narzeczonych i żonach. Czytało się ją jak najlepszą powieść – sagę.

A jak były nazywane? Pierwsza narzeczona to Mila ( jej ojciec zerwał zaręczyny, pierwsza żona to Maryszon, Marta, Mancia, Marynia, z nią miał syna i córkę, to ją najbardziej kochał, o czym lojalnie informował następne Marie. Druga żona to Marynuszka, ich małżeństwo rozwiązała matka Marii(diabeł w spódnicy), krótko byli małżeństwem. Potem była narzeczona Maria Radziejewska, dziwne to było narzeczeństwo, a potem była żona na całe życie, jego kuzynka zakochana w nim od dziecka – maria Babska nazywana przez pisarza Marek, Mar. Długo na niego musiała czekać. To było dobre małżeństwo. Maria była dla niego żoną, przyjaciółką, podporą, pielęgniarką, bo tak sama chciała.

Jesteśmy zgodne w ocenie pisarza jeżeli chodzi o jego twórczość. Podziwiamy za literaturę, patriotyzm, zaangażowanie się w rozmaite ruchy społeczne i polityczne, za hojność na rzecz walczących o niepodległość. za jego książki, które są gotowym scenariuszem filmowym, za happy – endy w jego książkach tak jak on lubimy dobre zakończenia, za dzieła pisarza ku pokrzepieniu serc.

Różnimy się natomiast w ocenie Henryka Sienkiewicza jako osoby – ojca, narzeczonego, męża, mężczyzny. Rozmawiamy o tym, wysuwamy różne argumenty, jednak chyba, nie udało się większości przekonać mniejszość, że był to nie tylko wielki pisarz, ale też wrażliwy człowiek, uczciwy mąż, dobry zięć i przyjaciel. Barbara Wachowicz o żadnych skandalach w życiu Henryka Sienkiewicza nie donosi. Był patriotą, umierając w Szwajcarii 15.11.1916 r. a więc sto lat temu wyszeptał: ”ja już niepodległej Polski nie zobaczę”.

fot. Halina Węgiel
fot. Halina Wegiel

Janina Mieleńczuk DKK „Iskierki” 

DKK Brzeg Dolny

Niezwykłe świętowanie 10-lecia DKK

fot.Sylwester Pióro
Dyskusyjny Klub Książki PEŁNIA w Wilkowie Wielkim miał ogromny zaszczyt gościć 9 grudnia 2016 r. Panią Katarzynę Bondę. Ogromnie nam było miło, że przyjechał też nasz Burmistrz Pan Grzegorz Kosowski z Małżonką, goście z Biblioteki Dolnośląskiej i inni wspaniali goście, których nie spodziewaliśmy się. Wśród nich był i pisarz i reżyser. To dla naszego klubu wielka promocja.

Pani Katarzyna Bonda od pierwszych słów zjednała sobie wszystkich obecnych. Opowiadała o emocjach, które są najważniejsze i przy pisaniu i przy czytaniu. Chętnie odpowiadała na wszystkie pytania, przy których wybuchały gromkie oklaski. Nie żałowała nam sympatii i uśmiechu.

To już dziesięć lat jak powstał w Wilkowie Wielkim DKK. Z tej okazji upiekliśmy pięknego i smacznego torta.

Składamy serdeczne podziękowania dla Instytutu Książki w Warszawie i dla Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu za ogrom pracy i środków finansowych jaki wkładacie państwo w nasz klub. Przez te dziesięć lat, w naszej małej wiejskiej bibliotece rozkwitło życie. Każdy czytelnik ma dostęp do nowości czytelniczych, może uczestniczyć w zamawianiu książek i poznawać wspaniałych, sławnych ludzi.

fot. Sylwester Pióro
fot. Sylwester Pióro
fot. Izabela Drapała
fot. Izabela Drapała
fot. Izabela Drapała
fot. Izabela Drapała
fot. Izabela Drapała
fot. Wiesława Dominiarczyk
moderator Wiesława Dominiarczyk  
DKK PEŁNIA  Wilków Wielki

Na tropie tajemnic z Markiem Perzyńskim

fot. Marzena Luty
Na zaproszenie Miejskiej Biblioteki Publicznej i Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki do Chojnowa przyjechał Marek Perzyński – dziennikarz, miłośnik Dolnego Śląska, autor książek, m.in. „Dolnego Śląska skarby, osobliwości i cuda”, „Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny”, „Dolny Śląsk kraina zamków, katedr i wulkanów”.
Zanim nasz gość spotkał się z czytelnikami, odwiedził tutejsze Muzeum Regionalne. Podziwiał w nim sgraffita z dworu Schellendorfów w Zagrodnie, zbiór renesansowych kafli, oryginalny akt nadania praw miejskich. Zachwycił się przedmiotami dawnego śląskiego rzemiosła ślusarskiego i kowalskiego, z których najbardziej oczarowały go śląskie barokowe kraty.
Podczas spotkania w bibliotece, w sposób niekiedy anegdotyczny, Marek Perzyński przybliżał nam tajemnice Dolnego Śląska. Tych przykładów, że jest tajemniczy, było mnóstwo.
Nazwa regionu wywodzi się prawdopodobnie od góry Ślęży. Słowo to pochodzi od starosłowiańskiego „ślągwa”, czyli określenia wilgotnego, mokrego terenu.
Zdaniem naszego prelegenta, Dolny Śląsk to najbardziej bogaty, pod względem liczby zabytków, region w Polsce. Niektóre z nich są unikatami na skalę europejską, a czasami i światową. Chociażby Kościół Wang, jedyny poza Skandynawią zachowany obiekt drewnianego budownictwa sakralnego z XII w. Albo też średniowieczny zamek w Grodźcu, który dla turystów został udostępniony już w pierwszej połowie XIX wieku, co w tej epoce było ewenementem.
W Sokołowsku natomiast mieści się siedziba najstarszego sanatorium, w którym zastosowano nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego gruźlicy. A w Krzeszowie, w pięknej barokowej bazylice, możemy podziwiać najstarszy obraz maryjny w Polsce - ikonę Matki Boskiej Łaskawej.
Wystarczy tylko wybrać się, chociażby do pobliskiego Jawora, aby zwiedzić największy kościół drewniany na świecie – Kościół Pokoju, do budowy którego użyto wyłącznie słomy, gliny i drewna.
Z zafascynowaniem słuchaliśmy tego interesującego wykładu Marka Perzyńskiego, uatrakcyjnionego zdjęciami z licznych podróży.
Jestem przekonana, że ta niecodzienna podróż zachęciła słuchaczy do odkrywania zagadek Dolnego Śląska, wyjątkowego regionu. A z naszym podróżnikiem może jeszcze się spotkamy - czy to w bibliotece, czy na dolnośląskich szlakach.

fot. Marzena Luty
fot. Marzena Luty
moderator Anna Kopyra
DKK Chojnów