piątek, 17 listopada 2017

W górach

fot. Maria Kirkiewicz
Podczas literackiej wędrówki po górach... z wykorzystaniem książki Zullo Germano i Albertine.

Super kolorowa książka obrazkowa W górach pomogła dzieciom podziwiać panoramę gór, porównywać co jest wysokie, a co niskie, wyszukać różnice w obrazkach, a także spotkać poszukiwaczy przygód i oryginalnych postaci, m.in.: poszukiwacza skarbów, superbohatera, tropiciela tajemnic, wszystkożernego ale sympatycznego potworka, myszki podróżniczki, małego chłopca i jego mamy, zagubionych na Ziemi ufiaków...

Świetna integracja podczas zabawy ruchowej z chustą Klanzy, zachęciła dzieci do tworzenia gór i pagórków oraz chowania się w skalnych szczelinach.

Zabawy w kołysanie rozweseliły małych wędrowców na dobre. Mało było natomiast odważnych dzieci do wspinania się na górę i zawiśnięcia na grzbiecie superbohatera!

Najmłodsze Motyle Książkowe potrafią czerpać radość z książek, ponieważ jest to najwspanialsza zabawa.

Książki dla najmłodszych czytelników należy dobierać wyjątkowo starannie. Z najwyższej półki!

P.S.
Autorzy - Germano Zullo & Albertine - otrzymali w 2016 roku Bologna Ragazzi Award, czyli najważniejszą międzynarodową nagrodę przyznawaną ilustrowanej książce dziecięcej (za tytuł Mon Tout Petit w kategorii Fiction - książka ukazała się nakładem szwajcarskiego wydawnictwa La Joi de Lire). 

fot. Maria Kirkiewicz
fot. Maria Kirkiewicz
fot. Maria Kirkiewicz
moderator Maria Kirkiewicz 
DKK "Motyle Książkowe" Ostroszowice

Popołudnie poetyckie z Agnieszką Osiecką

fot. Irena Haluk, Janina Bielecka
Wyjątkowe spotkanie o życiu i twórczości Agnieszki Osieckiej odbyło się 8 listopada w piławskiej Bibliotece. Licznie przybyli goście zobaczyli prezentację multimedialną o artystce, wysłuchali jej wierszy przygotowanych przez uczniów Szkoły Podstawowej im. K.K. Baczyńskiego w Piławie Górnej z klasami gimnazjalnymi oraz obejrzeli wystawę prac plastycznych inspirowanych twórczością poetki. Prace te wykonali uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. ks. Jana Twardowskiego w Piławie Górnej.

W spotkaniu uczestniczyli również członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Bibliotece w Piławie Górnej.

fot. Irena Haluk, Janina Bielecka
moderatorzy Irena Haluk i Janina Bielecka
DKK Piława Górna

czwartek, 16 listopada 2017

Leśni przyjaciele

fot. Aleksandra Kuroń
Pierwsze w tym roku szkolnym spotkanie DKK Klub Małego Czytelnika nosiło tytuł "Leśni przyjaciele".
Omawialiśmy z dziećmi zwyczaje zwierząt leśnych sprawdziliśmy jak przygotowują się do zimy: niedźwiedzie, jeże i wiewiórki.
O zwyczajach zwierząt dowiedzieliśmy się z książki Adama Wajraka Przewodnik prawdziwych tropicieli - jesień. Spotkanie urozmaiciliśmy zabawami ruchowymi i zgadywankami.

fot. Aleksandra Kuroń
fot. Aleksandra Kuroń
moderator Aleksandra Kuroń
DKK Kamieniec Wrocławski

Refleksja moderatora

W dniu 09.11.2017 r. minął rok od rozpoczęcia współpracy wołowskiej biblioteki z Ośrodkiem Pielęgnacyjno-Rehabilitacyjnym „Dębowy Park” w Wołowie. Jest, to odpowiedni moment na krótką refleksję na temat prowadzenia spotkań Dyskusyjnego Klubu Ksiązki (DKK) w tak niezwykłym miejscu, jakim jest ośrodek pielęgnacyjno-rehabilitacyjny. 
Nie ukrywam, że pierwsze wizyty w Dębowym Parku były dla mnie stresujące, gdyż jako młody człowiek przekroczyłam próg, za którym prym wiodą starość i choroby. Choć początkowo przerażała mnie sytuacja, w jakiej znalazłam się, to jednak postanowiłam, że skoro podjęłam się tego zadania, to muszę znaleźć w sobie siłę, by je zrealizować. W dniu dzisiejszym (po roku spotkań) mogę powiedzieć, że nie żałuję.

Przekraczając próg Dębowego Parku, nie czuję się jak intruz, a na moje rozmówczynie nie patrzę poprzez pryzmat ich wieku i chorób, lecz dostrzegam w nich dobre babcie, które opowiadają różne historie, lecz nie są to bajki, a wręcz przeciwnie - są to dzieje ich życia.

Opowiadają o swoim dzieciństwie, młodości, które dane im było przeżyć w ciężkich latach wojny, dlatego uważam, że korzyści płynące ze współpracy biblioteki i ośrodka pielęgnacyjno-rehabilitacyjnego nie mają wymiaru materialnego, lecz o wiele ważniejszy – emocjonalny. 

Spotkania DKK są pewnego rodzaju biblioterapią, ponieważ dyskusja o książce jest punktem wyjścia do rozpoczęcia rozmowy na temat własnego życia. Mogę powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju misja biblioteki, dlatego warto doceniać te „nikomu niepotrzebne” biblioteki, bo w rzeczywistości są one potrzebne nam wszystkim, tylko nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a im szybciej obudzimy w sobie miłość do książek, tym lepiej dla nas, ponieważ "[…] niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. A czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej" .(cytat: „Cień wiatru” C. R. Zafon).

moderator Katarzyna Dąbrowska

DKK Wołów

Między lądem a morzem

fot. Agnieszka Buryło
Na listopadowym spotkaniu DKK w naszej bibliotece rozmawialiśmy o twórczości Josepha Conrada. Temat ten podjęliśmy w związku z przypadającym „Rokiem Conrada” w 160. rocznicę urodzin. Pisarz ten, mimo że zaliczany jest do twórców literatury angielskiej, jest też trochę „nasz”. Urodził się bowiem w Berdyczowie pod zaborem rosyjskim. Dzieciństwo Józef Korzeniowski spędził razem z rodzicami na zesłaniu. Była to konsekwencja działalności patriotycznej jego ojca. Cała rodzina nabawiła się tam wielu chorób. Najpierw zmarła matka, a kilka lat po niej ojciec. Chłopiec trafił pod opiekę babki i wuja Tadeusza, który do końca swojego życia pomagał Conradowi. W wieku 17 lat Józef odbył swój pierwszy rejs statkiem i od tego czasu rozpoczęła się jego przygoda z morzem. Zaciągał się do pracy na różnych okrętach, zdobywając w ten sposób wiedzę o zawodzie marynarza. Jako niespełna 30-letni mężczyzna uzyskał szlify kapitańskie. Po przeszło dwudziestu latach pływania porzucił karierę marynarza i rozpoczął pisanie. Jego pierwsza powieść, „Szaleństwo Almayera”, ukazała się w 1895 roku. Rok później Conrad ożenił się z Jessie George, z którą miał dwóch synów Borysa i Johna.

Mimo uznania krytyki Conrad nie był pisarzem znanym i wciąż borykał się z kłopotami finansowymi. Dopiero po wydaniu w 1916 roku powieści „Gra losu” wydobył się z nękających go problemów. W swoich książkach poruszał problematykę psychologiczno-moralną, stawiając pytania o granice odpowiedzialności człowieka w sytuacjach zagrożenia życia, szukania odpowiedzi na pytania, czym jest honor oraz jak odróżnić dobro od zła i prawdę od fałszu. Pisarz pod koniec życia nosił się z zamiarem powrotu do Polski, lecz zbyt wiele spraw trzymało go w Anglii. Zmarł w wieku 67 lat w swoim domu pod Londynem.

Małgorzata Wietecha 
DKK Oborniki Śląskie