środa, 28 października 2015

Być kobietą w Chinach...

Mówiąc o „byciu kobietą” w różnych kulturach (arabskiej, japońskiej, indyjskiej) dotarłyśmy aż do Chin, by rozważać ten temat i tym samym zakończyć cykl naszych spotkań o kobietach z różnych stron świata. Naszym rozmowom towarzyszyła prezentacja.
Chiny to jeden z najstarszych ośrodków cywilizacyjnych świata, kraj pełen atrakcji turystycznych. Przemierzając Chiny odwiedziliśmy: Zakazane Miasto, Świątynię Nieba, Letni Pałac, Wiszącą Świątynię znajdująca się na zboczu Heng Shan, Wielki Chiński Mur, Rezerwat Pandy Wielkiej. Ale nasz największy zachwyt wzbudziły Tęczowe Góry Danxia, które słyną z różnokolorowych warstw piaskowca odsłoniętych przez erozję skał. To po prostu cud natury. Z kolei nutką grozy powiało,gdy oglądałyśmy szlak przyklejony do urwiska w górach Tianmen, który prowadzi wzdłuż stromej ściny klifu, a turyści pod stopami maja tylko... szkło, a pod sobą... ponad 1200-metrową przepaść.
W trakcie naszego spotkania mówiłyśmy o rodzinie chińskiej, polityce jednego dziecka i problemie tzw „małych cesarzy”, czyli jedynaków urodzonych po 1979 r.
W naszych rozważaniach nie mogłyśmy pominąć kwestii małżeństwa w Chinach, które przez tysiące lat było prywatną umową zawartą między rodzinami i nie rejestrowaną przez władze, musiało być podporządkowane interesom ogółu, a obowiązkiem każdego ojca było sprowadzenie na świat jak największej liczby synów. W wyborze małżonki pomagali „fachowcy”. Ale o uczuciach, jako kryterium, nie było mowy. Idealna chińska małżonka nie musiała być szczególnie mądra czy przystojna w myśl zasady „Cnotą każdej kobiety jest nie być zbyt inteligentną”. Zresztą psychika chińskiej kobiety była ukształtowana tak, że ona sama uważała, że jest przeznaczona do dźwigania ciężarów życia domowego i posłuszeństwa mężczyźnie, a zachowanie mężczyzn ukształtowało typ pokornej,służebnej i odpornej na trudy życia córki, matki, żony.
W Chinach za najbardziej wstydliwą i jednocześnie najbardziej powabną część ciała kobiety uważano stopy, dlatego krępowano je, by były jak najmniejsze (proces taki trwał co najmniej 3 lata). Takie stopy nazywano lotosowymi stopami i nie były dłuższe niż 8 cm. Ten bolesny dla chińskich dziewcząt proces opisała Pai Kit Fai w książce „Córka konkubiny”.


Małżeństwo zaczęto rejestrować dopiero od 1950 r. Współcześnie młodzi zawierają je późno, a partnera dobierają adekwatnie do statusu społecznego, ale kryteria romantyczne typowe dla kultury euroamerykańskiej nie mają w Chinach znaczenia. Coraz więcej jest też w Chinach „lawendowych małżeństw” zawieranych w celu ukrycia prawdziwej orientacji seksualnej, po to, aby  uszczęśliwić rodziców i zachować pozory, ponieważ starsze pokolenie Chińczyków, wierne konfucjonizmowi, nie akceptuje homoseksualizmu.
Wielu cennych informacji o kobietach chińskich dostarczyła nam książka Anny Jaklewicz „Niebo w kolorze indygo. Chiny z dala od wielkiego miasta”, a dużo wrażeń – opis stroju i obrzędów małżeńskich kobiet z mniejszości Bai przedstawionych właśnie w tej książce.
Być kobietą w Chinach to znaczy być traktowaną przedmiotowo, ich ludzkie szczęście nie jest w kulturze chińskiej sprawą nadrzędną, znaczenie ma wyłącznie mężczyzna. Większość chińskich mężatek dąży do Xianqi Liangmu, czyli ideału mądrej żony i dobrej matki. Chińska kobieta w dzieciństwie słucha ojca, w małżeństwie męża, a gdy zostanie wdową – syna i oczywiście na wszelkie możliwe sposoby stara się urodzić właśnie syna.
Jednak mimo wszystko pozycja kobiet, zwłaszcza jedynaczek, wzmacnia się – wstępują na uniwersytety, robią karierę naukową i przejmują firmy po swoich ojcach, a już w Szanghaju kobiety słyną z tego, że zarządzają domem i pieniędzmi, wzięcie żony szanghajki oznacza dla Chińczyka przejęcie roli pantoflarza.


Zaintrygowało nas miejsce wokół jeziora Lugu, które nazywane jest królestwem kobiet i rajem dla mężczyzn. Mieszkają tam kobiety z Mosuo, które są  wyzwolone seksualnie, wyżej cenią luźne związki i dowolną liczbę partnerów niż tradycyjne małżeństwo, to do kobiety należy wybór kochanka. Jeśli kobieta spędza noc z innym to wywiesza w widocznym miejscu jego kurtkę i kapelusz, jest to znak ostrzegawczy, który ma odstraszyć potencjalnych adoratorów (ze względu na nocne spacery mężczyzn związki Mosuo nazywane są „małżeństwami chodzonymi” lub „małżeństwami z doskoku” i trwają tak długo, jak chce kobieta). O okolicach zamieszkałych przez Mosuo mówi się, że to kraina niczym nieskrępowanych kobiet i wolnych od obowiązków mężczyzn.
I tak rozważając temat: „bycia kobietą” w różnych kulturach wspólnie doszłyśmy do wniosku, że polskie kobiety mają poczucie własnej wartości, są wykształcone i przez to są niezależne od mężczyzn, sprawdzają się nie tylko w roli żony i matki, ale dbają też o swoje potrzeby, swój rozwój intelektualny i spełniają swe marzenia.
Atmosferę naszego spotkania podkreślały atrybuty charakterystyczne dla kultury chińskiej: wachlarz , kapelusze, wdzianko, a także figurka Buddy i chińskie dzwoneczki. A na pamiątkę wspólnego spotkania Panie otrzymały kwiat lotosu wykonany technika origami przez koleżankę Asię.
Wspólnie spędzony czas „ocieplony” blaskiem świec, lampką dobrego wina i przepysznym ciastem sprawił nam wiele radości i choć na chwilę zapomniałyśmy o „byciu” kobietą w Polsce...

Danuta Jędruszek
moderator DKK w Trzebnicy



wtorek, 27 października 2015

IV Ogólnopolska Dyskusja Literacka w Zgorzelcu

8 października 2015 roku o godz. 17.00 - dokładnie tego dnia i dokładnie o tej godzinie, ponad 400 młodych czytelników zrzeszonych w 50 Dyskusyjnych Klubach Książki wzięło udział w IV Ogólnopolskiej Dyskusji Literackiej zorganizowanej  przez Instytut Książki i Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o. Tematem dyskusji była książka Eve Ainsworth. pt. 7 dni.
Do Ogólnopolskiej Dyskusji Literackiej dołączyli również członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki,  który działa przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zgorzelcu. Na spotkanie zaprosiliśmy uczniów klasy II z Gimnazjum nr 3 w Zgorzelcu z wychowawczynią Sylwią Olszak.
Podczas spotkania rozmawialiśmy o książce 7 dni. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu siedmiu dni w której autorka przedstawia nam losy dwóch głównych bohaterek Jess i Kez.
Pewnego popołudnia ich drogi krzyżują się, Kez zaczyna zamieniać życie Jess w piekło, nienawidzi jej, dręczy  i upokarza. Jess jest otyła, nosi niemodne ubrania, jest skromna i nieśmiała. Natomiast Kez jest idealna, przebojowa, atrakcyjna, lecz za fasadą pewności siebie ukrywa bolesną tajemnicę. Niestety nie ma tego co najważniejsze, mianowicie miłości okazywanej przez rodzinę.
Na spotkaniu dyskutowaliśmy na temat zaistniałych sytuacji, i o rzeczywistości, z jaką na co dzień boryka się wielu nastolatków. Stwierdziliśmy również, że jest to książka dla młodzieży, a także dla rodziców i mogłaby znaleźć się w kanonie lektur szkolnych.
Autorka Eve Ainsworth w książce 7 dni pokazuje, że należy walczyć o siebie, o swoje prawa. Nie można się poddać i pozwolić, by inni znęcali się nad nami.
Na zakończenie naszego spotkania wszyscy uczestnicy otrzymali podziękowanie za uczestnictwo w Ogólnopolskiej Dyskusji Literackiej.

Genowefa Laszczak
moderator DKK w Zgorzelcu













piątek, 23 października 2015

Fotorelacja z wykładu dla moderatorów

21 października moderatorzy Dyskusyjnych Klubów Książki z naszego województwa spotkali się na wykładzie dotyczącym współczesnej literatury rosyjskiej i ukraińskiej w Polsce. Temat jak najbardziej na czasie po ostatnich dokonaniach pisarzy zza naszej wschodniej granicy: Swiatłany Aleksijewicz (Nagroda Nobla 2015) i Serhija Żadana (Nagroda Angelus 2015).

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji.

Blanka Bobryk
koordynator ds. spotkań autorskich
DKK na Dolnym Śląsku












środa, 21 października 2015

Smutne i prawdziwe

30 września 2015 r. w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece w Pielgrzymce odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym po omówieniu bieżących spraw klubu poddaliśmy dyskusji książki Andrew Tarnowskiego - Ostatni mazur: opowieść o wojnie, namiętności i stracie oraz Ramy Orena - Przysięga Gertrudy. Obydwie książki to prawdziwe, ale bardzo smutne historie.

Łucja Lipowiecka 
DKK w Pielgrzymce

Andrew Tarnowski - Ostatni mazur. Opowieść o wojnie, namiętności i stracie

To prawdziwa historia, którą na podstawie rodzinnych dokumentów, fotografii i opowiadań ciotki odtworzył od czasów I wojny Światowej aż do współczesności potomek Tarnowskich - Andrzej. Autor opisuje XX wieczne dzieje polskiej arystokracji i swojej rodziny - jednego z najstarszych rodów szlacheckich, spokrewnionych z takimi nazwiskami jak: Braniccy, Potoccy, Zamoyscy czy Radziwiłł. Czytając o polskiej arystokracji, o ludziach, którzy tworzyli tę historię, łza kręci się w oku. Dla ziemiaństwa tamte lata to czas zabaw i kultywowania szlacheckiego życia, ich wielohektarowe majątki, pałace, powozy, polowania i bale, które swoją wystawnością zachwycały nawet królów. Wysiłki i trud włożone w pracę dla pomnożenia dóbr, naprawianie szkód po pierwszej wojnie świtowej i najeździe bolszewików zostało ponownie zniszczone przez II wojnę światową bezpowrotnie. Rodowe majątki zostały skonfiskowane, rozgrabione i w większości zdewastowane, a cenne dzieła sztuki uległy zniszczeniu lub zaginęły. Ostatni mazur to opis życia potomków Stanisława Tarnowskiego: romanse, zdrady i przemoc, a także smutny obraz wojny i wojennych przygód, wygnania, tworzenie domu poza krajem, jedni uciekali przez Rumunię i Jugosławię inni czekali na koniec wojny we Francji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, właśnie tam rodzina Tarnowskich osiadła na stałe. Wspaniała, jednocześnie smutna historia. Gorąco polecam.

Ram Oren - Przysięga Gertrudy

Opowieść o wykształconej kobiecie nauczycielce, która chcąc uniknąć pośmiewiska z powodu odwołania ślubu przez jej narzeczonego wyjeżdża do Warszawy, aby tam podjąć pracę. W tym samym czasie Lidia Stołowicka poszukuje niani dla swojego syna Michała. W pierwszej chwili Gertruda nie przyjmuje posady, ponieważ jest katoliczką, a rodzina Stołowickich to Żydzi. Jednak po zastanowieniu się i braku innej oferty przyjmuje posadę niani Michała. Pechowo w dniu, kiedy ojciec Michała musiał wyjechać za granicę w interesach wybucha wojna. Matka Michała, Gertruda i kierowca postanawiają opuścić Warszawę i przetrwać wojnę w Wilnie. Niestety kierowca okazuje się nieuczciwym człowiekiem i okrada swoją pracodawczynię pozostawiając kobiety bez środków do życia. Gertruda za ukryte, swoje niewielkie oszczędności wynajmuje mieszkanie i zaczyna pracę, aby utrzymać siebie, Michała i jego matkę, która pomimo wysiłków nie może znieść trudów wojny i umiera prosząc na łożu śmierci Gertrudę o zajęcie się Michałem i zawiezienie go po wojnie do Palestyny. Aby przeżyć wojnę i dotrzymać danej umierającej obietnicy Gertruda pracowała za marne grosze i robiła wszystko, aby uchronić dziecko przed grożącymi niebezpieczeństwami. Powieść oparta na faktach zawierająca wiele wątków. Gertruda Babilińska dotrzymała danego słowa, ocaliła żydowskiego chłopca i pojechała z nim do Palestyny. Po latach została odznaczona, jako Sprawiedliwa wśród Narodów Świata. Książka napisana łatwym językiem, o przejmujących losach bohaterów. Polecam.
L.L.
DKK w Pielgrzymce

wtorek, 20 października 2015

Rumunia. Od stereotypu do zachwytu

fot. J. Strzelczyk-Leśniak
Podczas kolejnego spotkania Klubu Podróżnika, które odbyło się 6 października, dyrektor biblioteki Jadwiga Horanin opowiadała o wrażeniach z podróży do Rumunii. W swojej prezentacji przedstawiła Rumunię jakiej nie znamy, daleką od krążących o niej, mylnych stereotypów. Ten najbardziej górzysty kraj w Europie – piękny i kolorowy urzeka widokami majestatycznych gór i zielonych dolin, gdzie wypasają się stada owiec, koni i krów. Jest to kraj obronnych kościołów, monastyrów, cerkwi oraz chłopskich twierdz i zamków. 
W miejscowości Bran w Transylwanii można zwiedzić zamek najsłynniejszego wampira świata – Drakuli oraz niezwykłe miasta jak Sighisoara i Brasov z wiekowymi zabytkami i wioski, które zachwycają turystów malowniczym położeniem i niepowtarzalnym klimatem. Dużo rumuńskich zabytków zostało wpisanych na światową listę dziedzictwa UNESCO, np. wieś Viscri, w której dom posiada książę Karol i bywa tam raz do roku. Uczestników spotkania zachwyciły zdjęcia Gór Fogarskich i niezwykle malowniczej Trasy Transfogarskiej, jednej z najbardziej krętych i najwyżej położonych dróg w Rumunii. Dużo miejsca w swojej prezentacji Jadwiga Horanin poświęciła ludziom i ich życiu codziennemu. Rumuni to przyjaźni i uśmiechnięci ludzie, bardzo przychylni turystom. Mają wyjątkowe zdolności lingwistyczne, znają po kilka języków. Są też bardzo muzykalni. Wielu światowej sławy muzyków wywodzi się z Rumunii. Lubią biesiadować i są bardzo gościnni. W kuchni dominują potrawy mięsne z wieprzowiny, wołowiny, baraniny i cielęciny, gotowane lub z rusztu z dużą ilością warzyw. Bardzo popularna jest mamałyga, czyli kasza kukurydziana przyrządzana na mnóstwo sposobów. Bardzo smaczne są rumuńskie sery.  Opowieść o Rumunii bardzo zainteresowała zebranych i na koniec spotkania wywiązała się ożywiona dyskusja. Klubowicze, którzy już byli w tym pięknym karpackim kraju, chętnie dzielili się swoimi wrażeniami.

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie

fot. J. Strzelczyk-Leśniak

poniedziałek, 19 października 2015

Och! Machu Picchu i inne atrakcje Peru i Boliwii

fot. J. Karaszewska
Na spotkaniu Towarzystwa Oświatowego Ziemi Dzierżoniowskiej i Dyskusyjnego Klubu Książki, które odbyło się 1 października, Maria Tyws dzieliła się swoimi wrażeniami z podróży do Peru i Boliwii – krajów o bogatej historii i niezwykłej przyrodzie. Turystów urzekają widoki malowniczych dolin, skalistych gór, głębokich kanionów oraz tarasów z uprawnymi polami. Ogromne wrażenie robią małe wioski, malowniczo położone w dolinach i duże miasta jak Cusco  i La Paz (stolica Boliwii). Dech w piersiach zapiera widok Machu Picchu, tajemniczego miasta Inków, które jest przykładem cudownej harmonii natury i dzieła człowieka. W 2007 roku zostało ogłoszone jednym z siedmiu cudów świata. W swojej prezentacji Maria Tyws mówiła również o życiu codziennym w Peru i Boliwii, o bajecznie kolorowych wyrobach rękodzielniczych oraz o potrawach wchodzących w skład jadłospisu miejscowej ludności. Uczestników spotkania bardzo zaciekawiła informacja o tym, że w tych tak odległych od nas krajach można spotkać polonika, np. w jednym z kościołów w Cusco, w bocznym ołtarzu znajduje się obraz Częstochowskiej Madonny, portret Jana Pawła II i błogosławionej Faustyny.

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie

fot. J. Karaszewska

piątek, 16 października 2015

Sylwetki wyjątkowych kobiet

Biografie znanych postaci cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników zwłaszcza, że rynek wydawniczy proponuje bardzo ciekawą i różnorodną ofertę w tym zakresie. Również klubowiczki bibliotecznego Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK) chętnie sięgają po literaturę tego typu. Właśnie o interesujących życiorysach naszych ulubionych pisarek rozmawiano na  pierwszym jesiennym spotkaniu klubu.
Każda z uczestniczek przeczytała wiele opracowań dotyczących życia sławnych ludzi,  lecz naszą szczególną sympatię zyskały biografie wyjątkowych kobiet, których twórczość miała niemały wpływ na nasze życie. Margareta Strömsted przybliżyła wiele faktów z życia najsłynniejszej szwedzkiej pisarki dla dzieci - Astrid Lindgren. W książce można przeczytać  m.in. o szczęśliwym dzieciństwie pisarki, ale i o trudnych doświadczeniach związanych z sytuacją samotnych matek w latach 20. XX w. Doświadczenia te wywarły wielki wpływ na twórczość pisarki, która pomimo przeciwności losu zdołała stworzyć powieści, które pokochały miliony ludzi na całym świecie.
Na spotkaniu wspominano także wielką polską poetkę – Wisławę Szymborską. O życiu i twórczości naszej noblistki powstało wiele opracowań, lecz naszym zdaniem szczególnym źródłem wiedzy o wyjątkowym cieple i ogromnej skromności pani Wisławy są „Pamiątkowe rupiecie. Przyjaciele i sny Wisławy Szymborskiej” Anny Bikont i Joanny Szczęsnej.
Już za miesiąc kolejne spotkanie DKK i kolejny wartki temat do dyskusji. Zapraszamy 29 października na spotkanie poświęcone znaczeniu poradników w naszym życiu - „Przepis na trudne czasy. Poradniki – pomagają czy szkodzą”.

Izabela Fiedler
moderator DKK w Bielawie

wtorek, 13 października 2015

Spotkanie z Magdą Omilanowicz

Magda Omilianowicz - dziennikarka, pisarka, autorka wielu reportaży i felietonów, podróżniczka była gościem biblioteki 29 września.  Autorka to kobieta, która przyciąga niezwykłe wydarzenia i niezwykłych ludzi – tak mówią o niej przyjaciele. Swoje książki, głównie zbiory reportaży, poświęca ludziom i podróżom. Zgromadzonym w bibliotece czytelnikom opowiadała o swojej pracy reporterskiej, o podróżach i spotkaniach z ludźmi, mniej lub bardziej znanymi, ale zawsze nietuzinkowymi. Spotkała się Williamem Whartonem, José Saramago, Sophią Loren, Andreą Bocellim. Zaprzyjaźniła się m.in. z Cizią Zykë – pisarzem, podróżnikiem, byłym żołnierzem Legii Cudzoziemskiej, właścicielem nocnych klubów i kasyn, poszukiwaczem złota. Bohaterami jej reportaży byli także: seryjny morderca (była pierwszą dziennikarką, która z nim rozmawiała), kaskader, opiekunka dzikich ptaków oraz wiele innych osób o ciekawych życiorysach. Na zakończenie spotkania czytelnicy mogli kupić książki i poprosić o autograf.

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie





poniedziałek, 12 października 2015

Spotkanie z Małgorzatą Żółtaszek

15 września na zaproszenie Dyskusyjnego Klubu Książki dla Dzieci i Młodzieży Miejska Biblioteka Publiczna w Zgorzelcu gościła autorkę książek dla dzieci oraz animatorkę Kreatywnych Warsztatów Literackich Małgorzatę Żółtaszek.
W swym dorobku pisarskim autorka ma trzy książki: Jak Anitce uciekały zabawki…, O Mateuszku, który bał się ciemności…, Basałyk i Psotka idą do pracy. Książki autorstwa pani Żółtaszek dotyczą problemów i kłopotów, które bardzo często nurtują małe dzieci i podpowiadają jak sobie z nimi radzić. Na spotkanie przybyli uczniowie klasy II ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Zgorzelcu. Podczas spotkania odbyły się dwa rodzaje warsztatów literackich. Dzieci z zaciekawieniem słuchały opowieści o tym, jak powstaje książka, zabawiały się w wydawanie książki. Następnie wspólnie przedstawiały historię „O Michałku i pięciu skrzatach z Krainy Zmysłów”. Spotkanie autorskie z panią Małgorzatą upłynęło w miłej i wesołej atmosferze, cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem, ponieważ było ciekawe i innowacyjne. Warsztaty miały formę twórczej aktywnej zabawy, która ma pobudzić wyobraźnię młodego czytelnika, przybliżyć świat książek i zachęcić dzieci do kontaktu z książką.

Genowefa Laszczak
moderator DKK w Zgorzelcu










piątek, 9 października 2015

Spacerkiem po Łodzi. Przewodnik dla dzieci, czyli... odpoczynek z noblistą...

Imieniem Reymonta nazwano łódzlie lotnisko, plac, park i hotel. Ma on także dwa swoje pomniki przy ulicy Piotrowskiej. Wszystko to dlatego, że łodzianie kochają swojego pisarza za "Ziemię obiecaną" - powieść, której główną bohaterką jest... Łódź właśnie.
Niebawem Reymont będzie patronem naszej Gminnej Biblioteki. Poznawanie tego wspaniałego patrona i to niezwykle ciekawe zajęcie. Spotkanie z dziećmi w przedszkolu w dniu 28 września, na temat miasta ukochanego przez Reymonta pt. Spacerkiem po Łodzi. Przewodnik dla dzieci.
Okazało się również interesującym tematem do rozmów o książce Aleksandry Jonas, Karoliny Kołodziej i Macieja Kronenberga. Dzięki tej książce dzieci dowiedziały się o tym jak wyglądał pokój biednego artysty, jakiego rodzaju kłopoty sprawiał pisarz Panu Juluszowi Goźlińskiemu oraz o jego fotograficznej pamięci i niezwykłej spostrzegawczości. Zwiedzając Łódź, zatrzymailśmy się przy ulicy Piotrkowskiej 137. To właśnie w tym miejscu można odpocząć z noblistą, gdyż ..do dziś Reymont z tego miejsca przygląda się Łodzi. Przysiadł na kufrze podróżnym, w ręku trzyma notatnik i pióro. Zajrzyjcie mu przez ramię - w brulionie zdążył napisać: "Łódź się budziła", pierwsze zdanie "Ziemi obiecanej".

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach




czwartek, 8 października 2015

Dolnośląski Mistrz Recenzji - rozstrzygnięcie konkursu

Z przyjemnością informujemy, że konkurs Dolnośląski Mistrz Recenzji został rozstrzygnięty.
Ogłoszony w okresie wakacyjnym konkurs adresowany był do klubowiczów oraz moderatorów, którzy ukończyli 18 rok życia. Celem konkursu było pobudzenie twórczej aktywności pisarskiej członków klubów jak również zachęcenie do wyrażenie opinii i uwag na temat przeczytanego utworu.
Na konkurs wpłynęły prace z 7 klubów działających na terenie województwa dolnośląskiego.
Jury po zapoznaniu się ze wszystkimi nadesłanymi pracami postanowiło nagrodzić następujące recenzje: 
I  miejsce -  Edyta Dębicka z DKK w PiMBP w Oławie - Filia nr 2 za Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk.
II  miejsce - Arkadiusz Kowalski z DKK w MBP w Bolesławcu za Królową Śniegu Michaela Cunninghama.
Ponadto wszystkie nadesłane prace na konkurs zostały wyróżnione nagrodą książkową.

Renata Słonik
koordynator DKK