czwartek, 30 kwietnia 2015

Światowy Dzień Książki i Róży na spotkaniu w Dyskusyjnym Klubie Książki

W dniu 16 kwietnia biblioteka w Ostroszowicach rozpoczęła obchody Dnia Książki i Róży, który zgodnie z katalońską tradycją obchodzony jest w rocznicę imienin Św. Jerzego.
Spotkanie DKK było znakomitą okazją do rozmów o najnowszych trendach w literaturze oraz degustacji tradycyjnej roladki z jabłkami.
Na pamiątkę tego wspaniałego święta upamiętniającego także daty narodzin niektórych pisarzy, zostały wręczone okolicznościowe podziękowania.
Czas spędzony na dyskusji o książce A. Kuźniak Czarny anioł o Ewie Demarczyk upłynął w bardzo nostalgicznej atmosferze.
Celebrowanie Święta Książki i Róży w naszej bibliotece potrwa do 23 kwietnia.
Cytat Carlosa Luiza Zafona: Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie w pełni oddaje sens czytania książek i rozmawiania o nich.

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach





środa, 29 kwietnia 2015

Świata nie można zmienić. Można ewentualnie zmienić siebie

Złodziejka książek, to powieść australijskiego pisarza Markusa Zusaka. Autor urodził się w roku 1975 w Sydney. Jego pierwsza powieść The Underdog zyskała uznanie na całym świecie. Jego najsłynniejszą publikacją jest książka o losach nastoletniej Liesel Meminger, żyjącej w czasach II wojny światowej. Główna bohaterka mieszkała w rodzinie zastępczej, w fikcyjnym mieście na terenie III Rzeszy Niemieckiej. Dzieło zostało zekranizowane w 2013 roku, a w polskich kinach film pojawił się pod koniec stycznia roku 2014.
Liesel swoją pierwszą książkę kradnie na pogrzebie swojego młodszego brata. Do końca nie wie co powinna z nią zrobić, bo nie potrafi jeszcze czytać. Dopiero jej zastępczy ojciec otwiera przed nią świat myśli, wiedzy i emocji zamknięty na kartach książek.
Przyjaźń, to kolejny wątek powieści. Są dwie osoby, które wywarły ogromny wpływ na Złodziejkę. Szkolny kolega – Rudy i ukrywany Żyd – Max. Szaleńczo zakochany Rudy jest wsparciem i opoką Liesel w każdej sytuacji. Z Maxem bohaterka nawiązuje więź emocjonalnie opartą na wrażliwości. Podobne przeżycia, lęki i upodobania do słów łączą niezwykłą parę – Niemkę i Żyda.
Empatyczne postaci i realistyczne, zgodne z faktami historii, sceny pozwalają nam przenieść się w świat proponowanej fikcji literackiej. Pikanterii dodaje Śmierć – oryginalny narrator powieści. Przewiduje, ostrzega i pomaga uspokoić emocje związane z tragicznymi wydarzeniami. Kieruje nasze myśli na właściwy tor. Stoi po stronie człowieka. Walczy o jego dobry los.
Historia młodej Liesel Meminger nikogo nie pozostawi obojętnym. Wahadło jej życia miotało się pomiędzy światłością a mrokiem. Co jej nie zabiło, paradoksalnie sprawiało, że marzyła o śmierci.
Po przeczytaniu Złodziejki książek mogę dać kilka rad.
- Świata nie można zmienić. Można ewentualnie zmienić siebie
- Śmiech i marzenia są sekretem lepszego bytu.

Natalia Kawerska, lat 15
MDKK Chojnów

wtorek, 28 kwietnia 2015

ALE KINO, czyli co by było, gdyby postacie filmowe były dziećmi

Uwielbiam filmy. Zawsze mnie pasjonowały, dlatego bez cienia wątpliwości sięgnęłam po najnowszą książkę Macieja Frączyka Ale kino, czyli co by było, gdyby postacie filmowe były dziećmi. To już druga książka autora Zeznań niekrytego krytyka, a także twórcy youtubskiego videoblogu, na którym publikuje swoje filmik pod pseudonimem Niekryty Krytyk.
Ale kino... jest nietypową książką, jeżeli można ten twór tak nazwać. Właściwie te oryginalne ilustracje Roberta Sienickiego, opatrzone krótkimi komentarzami, bardziej przypominają komiks, aniżeli typową książkę.


Maciej Frączyk w tej publikacji postanowił za pomocą kreski Sienickiego najbardziej znane sceny filmowe w wykonaniu dzieci. Dialogi są prześmieszne, a informacje o filmie przedstawione obok bardzo zaskakujące. Dowiedziałam się na przykład który z reżyserów wraz z załogą filmową, postanowił pomieszkać na Hawajach i żyć z tubylczym plemieniem, aby lepiej wczuć się w role. Właściwie te notki pomagają w odgadnięciu tytułu filmu, bo na dobrą sprawę nigdzie nie znajdziemy informacji, jakie dzieło filmowe postanowił sparodiować tym razem autor. Jednakże z reguły są one tak znane, tak kultowe, że żadnej pomocy z zewnątrz nie potrzeba. Znajdziemy tutaj przeróbki zarówno kasowego Titanica, jak i polskiego Misia.
Osobiście najbardziej rozbawiła scena, będąca parodią Ojca chrzestnego, w której bohater znajduje w swoim łóżku odciętą głowę konia. To bardzo dramatyczna scena. Według Frączyka, w dziecięcej wersji, owszem bohater otrzymuje odciętą głowę konia, tyle że drewnianego. Naprawdę rozbawiło mnie te zestawienie. Także świetną okazała się parodia sceny z Podziemnego kręgu, gdzie po złamaniu zasad, w wersji przedszkolnej, ląduje się u pani cyt. 
- A jak się złamie jakąś zasadę? 
- To jesteś u pani.
Tą książkę może przeczytać właściwie każdy bez względu na wiek.  Ja nieźle się uśmiałam i mogę ją polecić każdemu. Zabawa w zgadywanie filmowych dzieł okazała się, w moim przypadku, trafioną zabawą. Sądzę, że ta pozycja powinna być obowiązkowa w biblioteczce każdego kinomaniaka.

Gabriela Kur, lat 16
MDKK w Chojnowie

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Biblioteka w Ostroszowicach przedstawia: Pierwszaki na tropie Alberta Albertsona. Odsłona pierwsza

Albercie czy jesteś tchórzem?
Pytanie z serii trudnych? Nic bardziej mylnego.
Dzieci z pierwszej klasy doskonale zrozumiały sens postępowania chłopca, który przeciwstawił się przemocy za strony kolegów.
Zastanawialiśmy się wspólnie na tym czy Albert był tchórzem, gdy odmówił bicia się?
Albo wtedy gdy powiedział, że bić się nie będzie, bo się boi?
Dzieci z uwagą śledziły postępowanie Alberta i bardzo obiektywnie oceniły jego zachowanie.
- To jest wspaniały kolega. Proponował w zamian za bicie się inne zajęcia.
- Albert jest fajny.
- To odważny i znakomity kolega.
 - Złe zachowania najlepiej zamieniać na pożyteczne działania.
Wyliczały dzieci.
Dużo śmiechu wywołała zabawa w rysowanie portretu Alberta z zasłoniętymi oczyma. 
Za tydzień spotkamy się ponownie w naszej bibliotece z książką o naszym ulubionym bohaterze..
Będziemy oswajali strachy... Przecież nie jesteśmy tchórzami.
Albercie Albertsonie bierzemy z ciebie przykład!

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach






wtorek, 21 kwietnia 2015

Matuszka Rosija. Trzeci żywioł

8 kwietnia 2015 r. gościem naszego DKK był Pan Roman Pankiewicz, który w sposób subiektywny i niepolitycznie opowiedział o swej przygodzie ze Związkiem Radzieckim w latach 1990-1993.
Przedstawiona prezentacja to bystra a zarazem analityczna obserwacja życia codziennego w upadającym Imperium, okraszona nutą historii oraz garścią interesujących informacji o samej Moskwie. Nasz gość przedstawił wiele zdarzeń nieprawdopodobnych, ciekawych, a wszystkie ilustrował slajdami.
Spotkanie z Panem Romanem zgromadziło wielu słuchaczy, którzy „żywo” reagowali na jego opowieści. Nie szczędzili też naszemu gościowi pochwał. Zasłużenie. Pan Roman to cudowny gawędziarz, parodysta, jego wypowiedzi są pełne humoru i sprawiają, że od początku spotkania między Nim a słuchaczami rodzi się swoista więź.
Po relacjach z pobytu w Islandii i Związku Radzieckim czekamy na następną książkę i spotkanie – tym razem z pobytu w Niemczech.

Danuta Jędruszek
moderator DKK w Trzebnicy



poniedziałek, 20 kwietnia 2015

O ludziach, którzy walczyli o przetrwanie

Córka piekarza to powieść, która zachwyciła czytelników z DKK. Dotyka dosyć trudnych tematów i ukazuje jak wzajemne relacje wpływają na życie innych. Tematyka pełna wzruszających i poruszających chwil. Fabuła Córki piekarza składa się z dwóch przeplatających się części. Pierwsza część to historia staruszki po przejściach – czyli losy Else w czasach II wojny światowej w Niemczech i jej wspomnienia, które ciągną się do okresu powojennego. Zaś druga część to historia młodej dziennikarki o imieniu Rebe, która robi wywiad z Else i poznaje jej historię… Ich spotkania stają się dla obu wyjątkowymi chwilami. Każda z nich ma swoje odrębne życie i związane z nim problemy. A jednak coś je łączy. Śmierć, trudne dzieciństwo, strach, pewne sekrety. W książce pokazany jest  też niełatwy świat wojny oraz  trudności napotykane przez zwykłych obywateli niemieckich. Dostrzegamy obraz ludzi, którzy mimo trudności jakie niesie im los pokazują ludzką, zwyczajną twarz. Ich odczucia nie zmieniają się choć bardziej wszystko przeżywają. Jest to historia ludzi, którzy podobnie jak nasi dziadkowie byli zagubieni w tak trudnych wojennych czasach ale mimo wszystko podejmowali niejednokrotnie ryzyko o swoje i innych życie. Po prostu walczyli o przetrwanie. Jest to książka, którą zapamiętamy na długo, wzrusza i wywołuje wiele emocji i wspomnień. Łza się kręci.

Monika Cieśla
moderator DKK w Miliczu

piątek, 17 kwietnia 2015

W świecie tolkienowskiej magii

Mocnym akcentem rozpoczął inaugurację Dyskusyjny Klub Fantasy, który powstał przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świebodzicach, w lutym 2015 roku. Założony przez Agnieszkę Okarmus – bibliotekarkę i moderatora Klubu, skupia młodzież ze świebodzickich szkół, będącą  wiernymi czytelnikami literatury fantasy.
Trudno o lepszą datę dla inauguracji tego Klubu niż 25 marca, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Czytania Tolkiena. W tolkienowskiej krainie 25 marca jest wielkim świętem, bowiem wtedy w Śródziemiu przypada rocznica upadku Saurona, zakończenie walki o pierścień i uwolnienie Śródziemia od mrocznych sił.


I właśnie w tym dniu członkowie Dyskusyjnego Klubu Fantasy brawurową inscenizacją literatury Tolkiena uczcili to święto. Fantazyjne przebrania i stylizacje, ciekawa scenografia, a przed spektaklem prezentacja wprowadzająca widza w niezwykły świat prozy Tolkiena. Młodzi aktorzy znakomicie odnaleźli się zarówno w granych postaciach, jak i przewodnikach po świecie tolkienowskiej magii. Otrzymali zasłużone brawa od zachwyconej publiczności wśród której byli: przewodniczący Rady Miejskiej w Świebodzicach dr Łukasz Kwadrans, wiceprzewodniczący Jan Klepiec, przewodnicząca Komisji Oświaty, Kultury, Pomocy Społecznej i Zdrowia Zofia Marek i Piotr Krzyśpiak – radny tej Komisji oraz przewodnicząca Komisji Gospodarki Miaszkaniowej Teresa Małecka, dyrektor Społecznego Gimnazjum Akademickiego Anna Maślach oraz nauczyciele-poloniści i bibliotekarze świebodzickich szkół, a także fani prozy Tolkiena.

tekst i zdjęcia:
Małgorzata Grudzińska
Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świebodzicach




Scenariusz i reżyseria: Agnieszka Okarmus,
Scenografia i projekt plakatu: Maria Partyka,
Prezentacje multimedialne: Maria Partyka i Gerard Gawłowski,  Kamil Kozar i Hubert Muszyński,
Lektorzy: Weronika Kobos, Sandra Wiktorek,
Obsada: Gandalf – Daniel Kozar, Bilbo Baggins – Karolina Pofelska, Frodo Baggins – Klaudia Wysoczańska, Elrond –Krystian Pilch, Legolas – Maria Partyka, Gimli – Gerard Gawłowski, Boromir – Kalina Bartosiewicz, Aragorn – Hubert Muszyński, Samwise Gamgee (Sam) – Ola Filipczyk, Peregrin Tuk (Pippin) – Emilia Mosiężna, Meriadok Brandybuck (Merry) – Szymon Stroczyński.





J. R. R. Tolkien – jeden z najbardziej znanych twórców fantastyki ostatnich lat. Napisał książki takie jak „Hobbit, czyli tak i z powrotem”, trylogię „Władca Pierścieni” i wiele innych. 
25 marca obchodzony jest Dzień Czytania Tolkiena. Właśnie z okazji tego święta działający w świebodzickiej bibliotece Dyskusyjny Klub Fantasy, w którego skład wchodzą uczniowie ze świebodzickich szkół, postanowił przybliżyć mieszkańcom miasta treści książek Tolkiena.
Wszystko odbyło się w środę, 25 marca o godz. 18.00 w Oddziale Dziecięcym Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świebodzicach. Zaproszeni zostali dyrektorzy szkół, poloniści, radni… w zasadzie wszyscy.
Całość zaczęła się od prezentacji ras przedstawionych w powieściach Tolkiena. Omówiona została postać Bilba Bagginsa, jednego z hobbitów oraz orkowie i krasnoludy. Odpowiedzialni byli za to uczniowie Społecznego Gimnazjum Akademickiego w Świebodzicach.
Później członkowie Dyskusyjnego Klubu Fantasy przedstawili kilka scenek z książki i filmu „Władca Pierścieni”. Całość była humorystyczna, a aktorzy mieli dużo dystansu do granych postaci i udowodnili, że potrafią dobrze się bawić. 
Publiczności także spodobały się przedstawione fragmenty i prezentacje. Wszyscy nagrodzili uczniów i ich opiekunów- p. Agnieszkę Okarmus, p. Agnieszkę Kiryczuk - gorącymi brawami.
Mam nadzieję, że powstały niedawno klub wciąż będzie się rozwijał, a do jego grona dołączą nowi sympatycy książek, nie tylko gatunku fantasy.

Maria Partyka
Członek Dyskusyjnego Klubu Fantasy

czwartek, 16 kwietnia 2015

Poezja: między piosenką a modlitwą

fot. J. Karaszewska
Na spotkaniu Towarzystwa Oświatowego Ziemi Dzierżoniowskiej i Dyskusyjnego Klubu Książki, które odbyło się  26 marca wykład pt. Poezja: między piosenką a modlitwą wygłosiła Jolanta Maniecka
Poezja, która jest szczególnym sposobem mówienia, wypływającym z pewnej szlachetnej wrażliwości, otwierającym na świat wewnętrzny piszącego oraz na świat, który jest wokół niego. Poezja jest tajemnicą, którą chce się zgłębiać. Ma ona jakąś moc szczególną i wpływa na czytelników, bo można się wierszem „zarazić”, można wiersz przeżywać, rozważać, odczytywać wiele razy na wiele różnych sposobów. Poezja wywodzi się ze starożytnej Grecji. Miała wtedy państwowo-religijny i muzyczno-wykonawczy charakter. Była mocno osadzona w kontekście życia społecznego polis. Była źródłem ekspresji artystycznej. Burzliwy świat uczuć w naturalny sposób wyrażał się w rytmie. Dzisiaj poezja nie ma charakteru utylitarnego, ma przede wszystkim służyć wyzwoleniu uczuć i rozbudzeniu zachwytu czy melancholii. W zasadzie powstaje z żalu, że czegoś brak, że nie ma takiego świata, jakiego byśmy chcieli. Ma wzbudzać uczucia, przypominać o nich czy w ogóle uświadamiać, że są i zgodnie z zasadami greckiej tragedii prowadzić do oczyszczenia, katharsis.


fot. J. Karaszewska

Największą poetką starożytności była Safona. W jej wierszach można dostrzec niezwykłą zdolność do wyrażania najróżniejszych, nieuchwytnych niemal stanów emocjonalnych, cudowną umiejętność nazywania uczuć najintymniejszych, wzruszeń i przeżyć bardzo osobistych. O miłości pisze Safona z ogromną prostotą i bezpośredniością, wyraża swoje uczucia w sposób zwięzły i trafny, bez egzaltacji i taniego sentymentalizmu. Wiersze skierowane do Afrodyty nie przypominały znanej nam poezji religijnej. Bo i bogini była niezwykła. W polskiej poezji można znaleźć teksty religijne. Renesansowy hymn „Czego chcesz od nas , Panie…” jest manifestem życiowego optymizmu. Jan Kochanowski daje w nim podstawy humanistycznego ujęcia świata, który jest piękny i harmonijny. Hymn daje również niesprecyzowaną doktrynalnie wizję Boga, dawcy wszelkich materialnych i niematerialnych dóbr. Ale w stronę Boga kierowano również słowa gniewu, buntu i złości – tak było w III cz. „Dziadów” Adama Mickiewicza. Młody Konrad ma dobre intencje, ale nie rozumie bożych planów i zupełnie po ludzku przeciwko Bogu się burzy.
Przepięknie poezję śpiewali: Ewa Demarczyk – Czarny Anioł. Doskonale interpretowała utwory, ale wydobywała z nich również rzeczy ukryte, budowała z nich całkowicie oryginalne kreacje, będące dziś klasyką polskiej piosenki; Marek Grechuta – uznawany za najważniejszego przedstawiciela polskiej poezji śpiewanej. W 1994r. wydał płytę „Dziesięć ważnych słów”, zawierającą utwory poświęcone istotnym wartościom w życiu. Nawiązywał w niej do Dekalogu, określając ją jako „dziesięć przykazań człowieka współczesnego”. Na miano prawdziwie religijnej poezji zasługują niewątpliwie utwory Jana Twardowskiego, księdza, który naprawdę wiele zrobił dla wiary, a wiersze jego, paradoksalnie, czytane są  przez ludzi wierzących i niewierzących. Dostrzega on urodę świata, nawet rzeczy najmniejszych – mrówek, biedronek… We wszystkim widzi bożą dobroć i sprawiedliwość. Dla ludzi ma wiele życzliwości, rozumie, że są niedoskonali, „stale w kratkę”. Ksiądz w prosty sposób tłumaczy nawet najtrudniejsze rzeczy, pomaga zaakceptować świat. Twórczość Karola Wojtyły też jest wyjątkowa. Zanim został papieżem pisał wiersze i dramaty o tematyce religijnej. Interesował go człowiek, ale i wartości, które sprawiają, że można się bardziej zbliżyć do Boga. Jego twórczość jest mocno związana z filozofią i pojawiają się w niej te same problemy, które są ważne przy tworzeniu własnego, chrześcijańskiego światopoglądu. Wiele jego utworów pełnych jest zachwytów nad pięknem otaczającego świata, gdzie na każdym kroku widać obecność Boga. Można to odnaleźć w pierwszej części „Tryptyku rzymskiego”. Droga przez las, szumiący strumień górski, dźwięki przyrody, ale również cisza – to wszystko potwierdza obecność Boga, który jest stwórcą wszystkiego. Ta prawda pozwala zaakceptować przemijanie, które ma sens, gdy tylko człowiek zawierzy Bogu. Utwory skierowane do Boga, swoiste modlitwy, znaleźć można również w twórczości poetów lokalnych: Tadeusza Żurawka, Stanisława Wojnara, Ryszarda Mierzejewskiego, Adama Lizakowskiego. Póki życia ludzi, póty poezji, bo ludzie bez niej nie umieliby już żyć. Ona uszlachetnia i mobilizuje do refleksji, czyni życie bogatszym i lepszym. Jolanta Maniecka

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie

środa, 15 kwietnia 2015

„Ida” Pawła Pawlikowskiego – wybitne osiągnięcie kina polskiego, ale…

26 marca odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki (DKK), podczas którego uczestnicy rozmawiali o nagrodzonym Oskarem filmie w reżyserii Pawła Pawlikowskiego pt. Ida. Uznana i doceniona przez światową krytykę, nagradzana na wielu międzynarodowych festiwalach Ida – wzbudziła wśród polskich widzów wiele skrajnych emocji.


Film ukazał się w 2013 r. i choć już wtedy mówiono o nim dużo, zdecydowanie nie można było go uznać za przebój kinowy. Dopiero zdobycie przez Idę Oskara w 2015 r. skłoniło wielu Polaków do obejrzenia wyróżnionego obrazu.
Czarno-biały dramat Pawła Pawlikowskiego z genialnymi kreacjami Agaty Kuleszy oraz Agaty Trzebuchowskiej osadzony jest w czasach komunistycznych. Film dotyka bardzo trudnych dla Polaków kwestii, m.in. stosunków polsko-żydowskich. Uczestnicy spotkania bardzo różnie odebrali dzieło Pawlikowskiego. Jednych zachwycił fakt, że Ida opowiada o prawdach uniwersalnych, a drugich zbulwersowało krzywdzące, według nich, przedstawienie postaw ludności polskiej wobec Żydów w czasie wojny. Jednoznaczna ocena Idy wydaje się niemożliwa. Bez względu jednak na to, czy uznamy film za wybitne arcydzieło współczesnej polskiej kinematografii, czy też za obraz brutalnie uderzający w dobre imię Polaków nie sposób przejść obok tego dzieła obojętnie.
Zdobycie przez Idę Oskara za najlepszy film nieanglojęzyczny jest niekwestionowanym sukcesem kina polskiego. Obraz ten niewątpliwie warto zobaczyć. Wszystkim, którzy nie wybrali się do kina, zachęcamy do skorzystania ze zbiorów Działu Multimedialnego Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bielawie.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 23 kwietnia. Tym razem klubowiczki rozmawiać będą o pięknej i poruszającej książce Lisy Genovy pt. Motyl.
ZAPRASZAMY!

Izabela Fiedler
moderator DKK w Bielawie

wtorek, 14 kwietnia 2015

Nie odrobiłem lekcji, bo…

Nauczyciele codziennie musza wysłuchiwać wymówek dotyczących braku zadań domowych. Niektóre bywają bardzo niezwykłe. Przekonaliśmy się o tym na sobotnim spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki w Mościsku. Najazd wikingów, pogrzeb kota, kosmici, zabłąkany pingwin, którego trzeba odprowadzić na biegun północny albo południowy. Z wypiekami na twarzy przeczytaliśmy po kolei wszystkie pomysły, które przedstawili  David Cali i Benjamin Chaud w książce Nie odrobiłem lekcji, bo…. Każdą kolejną stronę tej książki śledziły wszystkie pary oczu, skupione wokół niej. Jaki będzie kolejny fantastyczny pomysł? Mięsożerne rośliny? Pterodaktyle? To jedna z tych książek, która po przewróceniu ostatniej kartki zasmuca brakiem kolejnej. 
Zostaliśmy z ostrzeżeniem widniejącym na ostatniej stronie: Uwaga: Każda wymówka działa tylko raz. Skoro tak to postanowiliśmy sami dopisać kilka swoich pomysłów. Oto kilka z nich. Nasi nauczyciele będą zachwyceni :)

Danuta Wiśniewska
moderator DKK w Mościsku





poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Mae govannen i mellyn nin!: Witajcie moi przyjaciele!

The Tolkien Society w 2003 roku ogłosiło 25 marca Dniem Czytania Tolkiena. Dla wszystkich sympatyków twórczości tego angielskiego pisarza to znana data, bowiem tego dnia Jedyny Pierścień został zniszczony w ogniu Orodruiny, a Śródziemie uwolniło się spod władzy Saurona. Corocznie obchodzi się ten Dzień pod innym hasłem – w 2015 jest to Przyjaźń.



W tym roku do obchodów przyłączyła się Miejska Biblioteka Publiczna w Chojnowie oraz Gimnazjum nr 1 i Gimnazjum nr 2. Koordynatorami akcji byli: Ewa Wołoszyn – szkolny koordynator Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Książki w Gimnazjum nr 1, Lucyna Spes – wicedyrektor Gimnazjum nr 2 oraz nauczyciele tej szkoły: Joanna Betlejewska, Alina Bujak i Mariola Jakusik, a także Anna Kopyra – moderator MDKK i DKK przy MBP.
Dzień Czytania Tolkiena w Chojnowie rozpoczął się od przybycia do Gimnazjum nr 2, poprzebieranych za warzywa i owoce, dzieci z Przedszkola nr 1 – grupa Grzybków i z Przedszkola nr 3 – grupa: Motyle, Pajacyki II i Żabki II. Przywitały je elfy, za które przeistoczyli się klubowicze z MDKK oraz inni uczniowie szkoły. Na początku spotkania przypomniały one przybyłym Małym Przyjaciołom zasady dobrego obchodzenia się z książką, a potem przeczytały wybrane fragmenty Hobbita. Przedszkolaki uważnie słuchały starszych kolegów i poprawnie odpowiadały na zadawane pytania. Okazało się, że wśród nich znalazł się znawca tej powieści. Za swoją wiedzę otrzymał specjalną nagrodę.



Każdy wie, że elfy, oprócz książek, lubią także ćwiczyć, dlatego po umysłowych łamigłówkach na przedszkolaków czekały rozgrywki sportowe. Na pożegnanie elfy wręczyły Małym Przyjaciołom upominki – imienne, wykonane przez siebie, zakładki do książek oraz żółte baloniki. Tego samego dnia, gimnazjaliści mogli jeszcze wysłuchać na lekcjach języka angielskiego fragmentów Hobbita czytanego w oryginale, a na języku polskim Silimarillona. Ale na wyniki ogłoszonych konkursów - plastycznego Mój ulubiony bohater tolkienowski i czytelniczego o Śródziemiu - musieli jeszcze kilka dni poczekać.
Natomiast gromada elfów z MDKK z Gimnazjum nr 1 wybrała się do Szkoły Podstawowej nr 3. Po dotarciu, ulokowała się w miejscu najbardziej ukochanym przez elfy, czyli w szkolnej bibliotece. Tu oczekiwała na uczniowskie drużyny, które miały zawalczyć o miano Drużyny Pierścienia. Kiedy do biblioteki przybyły grupy z klasy V„a”, V„b” i  IV„a” przywitano ich na sposób elficki i odczytano fragmenty z Hobbita. Potem zaczęła się bitwa. Pierwszą z konkurencji było udzielenie odpowiedzi na pytania do wylosowanego tekstu. A kolejnymi: rozsypanka wyrazowa z elfickimi sentencjami, rozkodowywanie i kodowanie imion za pomocą elfickiego alfabetu oraz znalezienie drogi do Rivendell, która wiodła przez niebezpieczny labirynt. Wszystkie powierzone przez elfy zadania były rozwiązywane sumiennie. I choć na twarzach uczniów nieraz gościły rumieńce z wysiłku, to duch przyjaźni unosił się nad rywalizujacymi drużynami. Po emocjonującej walce, zwycięstwo przypadło reprezentacji klasy V„a” i to ona otrzymała zaszczytny tytuł Drużyny Pierścienia.   
    

   
Na koniec, tego obfitującego w wydarzenia dnia, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnowie uczestnicy zajęć Tygodnia z Internetem 2015 wysłuchali fragmentu Hobbita i otrzymali upominki – zakładki do książek upamiętniające Dzień Czytania Tolkiena, a wykonane przez uczniów Gimnazjum nr 2.   



Do końca marca w bibliotece można było także obejrzeć wystawę poświęconą twórczości J.R.R. Tolkiena.
Mam nadzieję, że za rok w Chojnowie ponownie zawita Światowy Dzień Czytania Tolkiena.
Z elfickim pozdrowieniem: Nai elen siluva lvenna! (Niech gwiazda oświetla Wasze drogi!)

Anna Idreneth Kopyra
moderator DKK i MDKK
przy MBP w Chojnowie

piątek, 10 kwietnia 2015

Konstanty Ildefons Gałczyński – poeta o wielu twarzach

Biografia Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pt. Niebezpieczny poeta. Konstanty Ildefons Gałczyński, to książka, o której dyskutowano na marcowym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki. Obywatele miejcie się na baczności! Jestem niebezpiecznym poetą – tak pisał o sobie K. I. Gałczyński, poeta niezwykle utalentowany, pełen fantazji, a zarazem bardzo kontrowersyjny. Wciąż zbyt mało wiemy o polskich poetach XX wieku. Książki, takie jak biografia napisana przez Annę Arno, pokazują różne oblicza wybitnych twórców. Dzięki autorce i jej nieszablonowemu spojrzeniu na życie i twórczość Gałczyńskiego poznajemy środowisko rodzinne i literackie, a także dramatyczne czasy, w których przyszło mu żyć. Miały one duży wpływ na życie poety i jego twórczość. Klubowiczkom bardzo podobało się to, że autorka niczego nie ocenia i nie wartościuje oraz to, że zamieściła w książce dużo utworów poety i anegdot z nim związanych. Bardzo ciekawe są też, zawarte w książce, wypowiedzi samego Gałczyńskiego i innych twórców – Jerzego Putramenta, Jerzego Waldorffa, Jerzego Andrzejewskiego. Klubowiczki uznały, że warto sięgnąć po tę biografię i lepiej poznać jednego z najpopularniejszych polskich poetów XX wieku. W związku z tym, że spotkanie odbyło się tuż przed Świętami Wielkanocnymi panie częstowały się upieczonym własnoręcznie chlebem i wielkanocnym ciastem. Były też życzenia pięknych i radosnych Świąt Wielkanocnych. 

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie

fot. J. Karaszewska

czwartek, 9 kwietnia 2015

Postaw wieczorem światełko w swoim oknie... Noc z Andersenem

Noc z Andersenem to inicjatywa czeskich bibliotekarek. W tym toku obchodziliśmy jubileuszową 15 letnią magiczną noc. W bibliotece w Ostroszowicach spotkaliśmy się po raz trzeci. Organizatorki zasugerowały, aby tegoroczne spotkanie z Andersenem na całym świecie uświetniło 100-ną rocznicę urodzin czeskiego pisarza Jana Drdy, który pisząc bajki dla dzieci inspirował się twórczością Hansa Christiana Andersena...


Bajka Jana Drdy O królewnie Jasnience i latającym szewcu... niezwykle długa, ale za to niesamowicie interesująca zaciekawiła słuchaczy.
Wartka opowieść, pełna dygresji i niesamowitych zwrotów akcji wciągnęła dzieci bez reszty. Podziwialiśmy skupienie i zainteresowanie słuchaczy treścią bajki, a emocje podczas słuchania sięgnęły zenitu, wówczas gdy w opowiadaniu pojawiły się czarownice, nietoperze i leśne stwory.




Niecodziennie spotyka się widok dzieci tak mocno zaangażowanych w treść utworu. Perfekcyjne czytanie bajki przez Panie Alicję Najwer, Bożenę Nowak oraz Gabrielę Wojnarską zasługuje na najwyższe uznanie. Dużym zaskoczeniem dla dorosłych była również praca dzieci w grupach. Zadaniem uczestników było stworzenie mapy myśli analizującej zachowania bohaterów. Dzieci wywiązały się z tego zadania znakomicie.
Miłym akcentem okazało się także spotkanie z Czechem Panem Szczepanem, który rozmawiał z dziećmi po czesku, co wywołało ogólny entuzjazm.



Pyszny torcik oraz smaczna herbatka w kuluarach zachęciły wszystkich do wymiany wrażeń na temat fantastycznej bajki Jana Drdy. 
Wystawa pocztówek, monet z Andersenem, oraz starych fotografii duńczyków z epoki Andersena przygotowane przez Pawła Guczwińskiego oraz Izabelę Gawełek uświetniły nasze spotkanie.
Atmosfery tego wspaniałego spotkania nie da się w pełni opisać. Takie chwile należy przeżywać razem. W bibliotece...

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach

środa, 8 kwietnia 2015

Scenariusz z życia

25 marca 2015 roku w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece w Pielgrzymce odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym poddaliśmy dyskusji książkę Anny M. Brengos Scenariusz z życia

Marta bohaterka i narratorka tej książki to dojrzała kobieta około pięćdziesiątki. Pracuje w szkole, jako pedagog szkolny poza pracą to matka, żona i babcia, która dba o wszystko: pierze gotuje, zaprowadza wnuka na różne dodatkowe zajęcia. Wszelkimi dodatkowymi pracami obarcza ją nie tylko córka, ale także szef, bo Marta zawsze zrobi wszystko najlepiej nawet zaległe zadania na wczoraj. Natomiast mąż wcale jej nie docenia, uważa że obiadki, pranie prasowanie… to obowiązki żony i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Marta także nie uważała tego za coś nadzwyczajnego. Dopiero przypadkowe spotkanie męża z inną kobietą całującą się z nim w biały dzień na ulicy otwiera jej oczy i postanawia zmusić wiarołomnego Bogusia do wyprowadzki z mieszkania, a sama zaczyna realizować swoje marzenia. Zachęcona odzywkami byłego męża i planem zemsty pisze scenariusz na podstawie własnych przeżyć i przesyła do redakcji telewizyjnej. Oczywiście scenariusz spodobał się i powstaje film. Scenariusz z życia to książka nie tylko o sposobach radzenia sobie ze swoimi problemami, ale także o kobiecie, która zaczęła walczyć o coś dla siebie i wygrała. Książka zaraża energią i radością, pobudza do działania. To opowieść, która z życiowymi przykrościami rozprawia się z uśmiechem. Polecam nie tylko paniom.

L.L.
DKK w Pielgrzymce

Lassie wraca do domu - Eric Knight

Na kolejnym spotkaniu DKK omawialiśmy książkę z kanonu lektur dla szkoły podstawowej Lassie wraca do domu. Dla wielu z nas, znana jest jej tylko adaptacja filmowa, ponieważ jako lektura szkolna pojawiła się stosunkowo niedawno.
Treścią książki jest przyjaźń między tytułową Lassie a chłopcem o imieniu Joe. Przyjaźń zostaje wystawiona na próbę, kiedy rodzice chłopca, bez jego wiedzy sprzedają zwierzę. Co się stanie, kiedy Lassie trafi do nowego właściciela? Co przeżyła szukając drogi do domu? Kto jej pomagał, kiedy była chora i wyczerpana. Na te i inne pytania odpowiadaliśmy sobie po przeczytaniu tej książki. Ta niezwykła historia głęboko trafiła do naszych serc, pobudziła wyobraźnię i emocje, a jej główna bohaterka stała się symbolem wierności. Warto ja czytać bez względu na wiek, bo potrafi wzruszyć zarówno dziecko jak i dorosłego.

Bożena Moderacka
moderator DKK w Piotrowicach


wtorek, 7 kwietnia 2015

Przypadki pana Przypadka

Pan Przypadek i trzynastka to książka Jacka Getnera, pisarza, scenarzysty i dramaturga. Główny bohater Jacek Przypadek jest około trzydziestoletnim mężczyzną podchodzącym do życia na luzie. Z wykształcenia prawnik, ale nie pracuje w tym zawodzie, nie ma konkretnych planów na życie, utrzymuje się z wynajmu mieszkań i ciągle realizuje swoje marzenie o starcie w maratonie. Pewnego dnia z mieszkania ulubionej sąsiadki pani Irminy Bamber ktoś kradnie obrazy o dużej wartości. Pani Irmina nie ma zaufania do policji i prosi Jacka, żeby odnalazł obrazy. I tak rozpoczyna się jego detektywistyczna przygoda. Bohater łączy w sobie, jak napisano na okładce książki, cechy Sherloka Holmesa, rodzimego porucznika Borewicza i doktora Hause’a. Jacek Przypadek nigdy wcześniej nie zajmował się zagadkami kryminalnym i nie zdawał sobie sprawy, ze swojego detektywistycznego talentu. Nasz bohater bardzo szybko rozwiązuje sprawy dzięki niezwykłej intuicji, bystrości, spostrzegawczości i sprytowi. Zna się doskonale na ludzkich zachowaniach i odruchach, podkreśla to słowami „ludzie są banalnie przewidywalni” Okazuje się być bardzo dobry w tropieniu przestępców, co wywołuje duże niezadowolenie nieudolnego policjanta Łosia marzącego o awansie i zazdrosnego o sukcesy  Jacka. Książka składa się z trzech opowiadań, które łączy liczba 13. Pierwsza opowiadanie dotyczy kradzieży, wcześniej wspomnianych, obrazów z mieszkania sąsiadki spod numeru 13. W drugim nasz bohater rozwiązuje aferę willową związaną ze starym domem mającym numer 13. A w trzecim próbuje udowodnić kradzież praw autorskich do sztuki Trzynaste krzesło.
W książce pojawiają się też inne barwne postacie : przyjaciel Jacka Przypadka, Błażej zwany „Młodym Bogiem Seksu”, Marzena fikcyjna narzeczona Jacka, nieporadny i niezbyt inteligentny, wspomniany już, komisarz Łoś, ojciec bohatera szanowany adwokat Fryderyk Przypadek i pani  Irmina Bamber odkrywczyni talentu naszego detektywa.
Książka nam się podobała, czyta się ją szybko i przyjemnie, a głównego bohatera nie można nie lubić. Napisana jest prostym przystępnym językiem, zawiera sporo zabawnych scen, a fabuła jest intrygująca. Jest to wciągająca historia, od której trudno się oderwać. Polecamy ją wszystkim miłośnikom powieści kryminalnych.

Patryk Kopacz i Barbara Bąblińska
(uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych w Wołowie,
członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy szkole)