poniedziałek, 4 grudnia 2017

Czyli skąd to się wzięło?

fot. J.Marynowska-Partyka

Wieczór poetycki z Panią Ireną Prostak „Czyli skąd to się wzięło?”
Na zaproszenie DKK 22 listopada odbyło się spotkanie z trzebnicką poetką Panią Ireną Prostak, która mówi o sobie „poetycka debiutantka”. 

Pani Irena jest działaczką trzebnickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku „Tęcza”. Mówią o Niej, że „jej poetycki kierunek słów wytycza drogę dla wielu myślących – nie tylko – odbiorców wnętrza jej słów”.

Miejscem naszego spotkania była ArtKawiarnia, która tego wieczoru stała się wyjątkowo gwarna głosem członków DKK i UTW, którzy licznie przybyli posłuchać wierszy pani Ireny. Blask świec i gra kolorów stworzyły wyjątkowy nastrój do słuchania poezji.

Pani Irena podzieliła się swoje utwory tematycznie i w ten sposób je odczytała, a więc były wiersze o jej rodzinnej miejscowości Rozwory, o Trzebnicy (do której się przeprowadziła). Wysłuchaliśmy też wierszy o przyrodzie, np. o alejach, których już dzisiaj nie ma, o przemijaniu młodości i urody.

Przerażenie

Pożółkła fotografia 

wypadła z pudełka 
roześmiana twarz 
patrzy z portretu 
to jestem ja? 
ależ ta fotografia 
się postarzała…
Jej zgrabnie napisane fraszki wzbudzały nasz śmiech i były nagradzane oklaskami.
Pani Irena jest ciepłą, otwartą a przy tym skromną osobą, jej początkowa trema zniknęła, gdy odczuła, że to co pisze dostarcza słuchaczom nowych wrażeń, skłania ich do refleksji i reagują oni „żywo” na jej słowa.
Wieczór z poezją pod hasłem „Czyli skąd to się wzięło” był wyjątkowy, o czym świadczyły gratulacje i oklaski, które otrzymał nasz gość. Wkrótce ukaże się jej debiutancki tomik „Smak razowca”. My już dziś zapraszamy do zainteresowania się poezją pani Ireny. Naprawdę warto!

fot. J.Marynowska-Partyka
moderator Danuta Jędruszek
DKK Trzebnica

Theodore i Violet

fot. Ela Mulka
"Wszystkie jasne miejsca" to kolejna książka, o której rozmawialiśmy na spotkaniu DKK. Jennifer Niven porusza w niej temat samobójstwa. Ona i on, siedemnastolatkowie. Dwójka bohaterów spotyka się na wieży w momencie tuż przed skokiem. Każdy z nich skrywa mroczne tajemnice. Zaczynają rozmawiać. Kto komu uratował życie, nie wiadomo. To historia smutna, poruszająca i jakże prawdziwa. Książka oraz główni bohaterowie wzbudzili wśród klubowiczów różne emocje. Od sympatii po irytację. Dyskusja była burzliwa. A jak się skończyła książka? Zapraszam do lektury. 
fot. Ela Mulka
fot. Ela Mulka
fot. Ela Mulka

moderator Beata Szukalska-Woźnicka
DKK Oleśnica

Fot. Ela Mulka

środa, 29 listopada 2017

Babcia na jabłoni

Książka, którą chciałbym polecić moim rówieśnikom nie jest światowym bestsellerem, nie jest nawet szkolną lekturą. Jednak, kiedy ją przeczytacie, to na pewno pomyślicie: Jaka szkoda, że nie znałem wcześniej „Babci na jabłoni” Miry Lobe.

Babcia Andiego nie żyje, ale chłopiec wyobraża sobie, że zeszła z fotografii, by razem z nim wyruszyć na poszukiwania przygód. Są to różne miejsca: cyrk, wesołe miasteczko, autobus itd.

Każde z nas marzy o tym, aby przeżyć niesamowite chwile, pełne tajemniczych wydarzeń. Dzięki wyobraźni świat staje się barwniejszy i ciekawszy. Warto dać ponieść się fantazji, ale nie za sprawą gier komputerowych lecz dzięki książkom. W naszym świecie coraz rzadziej sięga się po literaturę, a szkoda, gdyż wiele przez to tracimy. Właśnie ta książka otworzy wam wrota do prawdziwego dziecięcego świata. Za sprawą trochę zwariowanej babci przeżyjemy niesamowite chwile, niekończące się szaleństwa, które może trwałyby bez końca, gdyby nie to, że do sąsiedniego domu wprowadza się starsza pani, której Andi zaczyna pomagać. Wkrótce miła staruszka stanie się zastępczą babcią dla chłopca.

Każdy kto ma babcię, to ma prawdziwy skarb. Babcie są najwspanialsze na świecie. Zawsze znajdą sposób nawet na najtrudniejsze sprawy. Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, bo mam dwie babcie, na które zawsze mogę liczyć. Wysłuchają i mają dla mnie czas. Mogę im powierzyć największe tajemnice. Myślę, że większość z was ma takie samo zdanie. W tym przekonaniu utwierdzi was proponowana przeze mnie książka. Sięgnijcie po nią, bo w przeciwnym razie nie dowiecie się jak poluje się na tygrysa, jak ujeżdża się dzikie konie, a przede wszystkim jak mieszka się na jabłoni.

„Babcia na jabłoni” dostarczy wam nie tylko dużą dawkę przygód, ale także wiele emocji, nawet wzruszy do łez. Może niektórym wydać się, że to nic nadzwyczajnego, jednak takie uczucia towarzyszą nam na co dzień, więc tym bardziej zaprzyjaźnicie się z bohaterami książki i wyruszycie z nimi na „łowienie” przygód.



Szymon Suzański 
kl. VI
Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3 w Kudowie-Zdroju

Tomek w krainie kangurów

Książka pt. "Tomek w krainie kangurów" jest pierwszą z serii przygód Tomka Wilmowskiego, oraz jego towarzyszy, autorstwa Alfreda Szklarskiego.

Tomek wychowany był przez swoją ciocię i wuja, ponieważ jego matka zmarła, a ojciec musiał uciekać z kraju. Chłopiec jest uczniem czwartej klasy i ma czternaście lat. Mieszka razem z wujostwem i nie sprawia problemów. Pewnego dnia przyjechał do nich przyjaciel ojca Tomka i zaproponował mu wyjaad do ojca. Chłopiec początkowo się waha, ponieważ nie chce zostawić swoich opiekunów, lecz w końcu postanawia pojechać. Gdy spotyka się z ojcem, okazuje się, że wyjadą oni do Australii, na łowy dzikich zwierząt. Tam polują na kangury, i nie tylko, a Tomek zdobywa nowych przyjaciół...

Niejednokrotnie stawia czoła niebezpieczeństwu. Co stanie się w Australii? Kim będą przyjaciele Tomka? Czym będzie owe niebezpieczeństwo?...

Książka bardzo mi się spodobała, choć kiedyś uważałam, że to nie dla mnie temat. Już wkrótce przeczytam kolejną część przygód chłopca, a A. Szklarski napisał całą serię, ponieważ książka mnie zachwyciła.

Polecam ją każdemu...

Amelia Jędrkowiak
Kl.VI
 
Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3 w Kudowie-Zdroju    

Dziennik Cwaniaczka

Opowiem Wam o serii książek, które naprawdę „pociągnęły” mnie do czytania.

„Dziennik Cwaniaczka”, którego autorem jest Jeff Kinney, jest zbiorem 10 różnych tomów, w których przedstawione są przygody amerykańskiego nastolatka – Grega Heffley’a –opowiadane przez niego.

„Greg to leniwy spryciarz, który zawsze wybiera łatwiejsze rozwiązania”. Mieszka w amerykańskiej dzielnicy domków jednorodzinnych. Jest drugim z kolei synem, przez co ma wiele problemów. Jego młodszy brat, Manny, ślini się i od urodzenia obgryza jeden kciuk. Starszy brat to Rodrick gra w kapeli „Brudna Pielucha” i ciągle dokucza, robiąc różne głupie numery. Lecz problemy tytułowego cwaniaczka z rodziną Ti tylko jedno ze zmartwień.

Cała historia zaczyna się gdy Greg i jego przyjaciel idą do siódmej klasy. Okazuje się, że trzeba znać mnóstwo zasad, które obowiązują nastolatków w starszych klasach. Przede wszystkim trzeba się odpowiednio ubrać, nosić plecak na jednym ramieniu, trzeba przypakować na w-f-ie, żeby nie trafić do grupy z łamagami.

Niestety, jak to w życiu bywa, główny bohater i jego przyjaciel nie mają szczęścia i od pierwszego dnia popełniają błędy, przez które potem mają problemy.

Jakby tego było mało to w domu czepiają się rodzice, dokucza rodzeństwo. Dodatkowo przyjaźń nastolatków rozpada się. Bohater każdego dnia musi podejmować nowe wyzwania.

Książka jest napisana w zabawny sposób, wiele razy mnie rozśmieszyła. Każdy tom „Dzienniczka Cwaniaczka” ma inny kolor okładki oraz ilustracje, które wyglądają jak przyklejone taśmą. W środku jest dużo śmiesznych obrazków narysowanych jakby ołówkiem. Dobrze się książkę czyta dzięki dużej czcionce. Akcja „Wciąga” i nie pozwala się nudzić.

Mam nadzieję, że będziecie chcieli poznać przygody naszego rówieśnika i jego sposoby na rodziców, rodzeństwo oraz szkolne problemy.


Szymon Buczyński
kl. VII

Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3 w Kudowie-Zdroju

Piątka z Zakątka

Droga Weroniko!

Piszę do Ciebie, ponieważ chciałam Ci powiedzieć o pewnej książce, którą ostatnio przeczytałam zupełnie przypadkowo. Jej autorką jest Krystyna Drzewiecka.

Minęły już dwa miesiące od wakacji a ja dalej wspominam te niezwykłe chwile, kiedy bawiłyśmy się razem: ja, moja siostra Ola, Ty i Twoja siostra Natalia, towarzyszył nam też zawsze Twój pies, Misiek. Było nas pięcioro a ja chciałam Ci właśnie napisać o książce pt: „Piątka z Zakątka” – książce o czwórce przyjaciół i psie. Mają oni przeróżne przygody, tak samo jak my, bo przecież nas też jest cztery i jest z nami pies.

W te pochmurne listopadowe dni wspominam często nasze zabawy w Indianki poszukujące skarbu, w pokazy mody i teatrzyk kukiełkowy. Twoje wspaniałe pomysły wypełniały nam zabawą całe godziny a i Misiek, Twój sympatyczny pies, też miał w nich zawsze jakąś rolę.

W powieści dla dzieci „Piątka z Zakątka” paczkę tworzą dwaj chłopcy: Krzyś i Tomek oraz dwie dziewczynki: Magda i Kasia, jest też oczywiście pies, Bobik. Przygód mają bardzo dużo. Wyobraź sobie, że złapali złodzieja rowerów, a w pewien deszczowy dzień znaleźli pamiętnik z powstania w starym, opuszczonym domu…

No sama powiedz, jak bardzo to wszystko podobne, to tak, jakby ktoś napisał książkę o nas. Zachęcam Cię do przeczytania tej powieści, ponieważ jest bardzo ciekawa, przygodowa i przywołuje nasze spotkania.

Jak przeczytasz tę część, możesz sięgnąć po następne, pani Drzewiecka napisała ich kilka.

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Czekam na wakacje i już szukam pomysłów na wspólne zabawy. Może znajdę je w kolejnych częściach „Piątki z Zakątka”.

Napisz, jak podobała Ci się książka. Czekam na list i jeszcze raz pozdrawiam.

Zuzia

Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3 w Kudowie-Zdroju

Światowy twórca i nagrody - czego chcieć wiecej na spotkaniu DKK

fot. Elżbieta Witkowska
Czwartkowe spotkanie DKK, 23.11.2017 r. poświęcone było głównie twórczości zmarłego 19 sierpnia 2017 r. Janusza Głowackiego. Dramatopisarz, prozaik, scenarzysta, autor słuchowisk radiowych, esejów, felietonów , przez wiele lat mieszkał i tworzył w Nowym Jorku, a jego utwory są tłumaczone na wiele języków. Autor, który sarkazmem i ironią bronił się przed okrucieństwem świata. Można go nazwać twórcą światowym - jego sukces w światowym teatrze jest porównywalny do sukcesu Romana Polańskiego w kinie.

Ale zajmowaliśmy się nie tylko J. Głowackim i literaturą, również odbyła się miła uroczystość wręczenia nagrody i dyplomu w konkursie czytelniczym "Czytanie – moja pasja". W przedostatnim kwartale najwięcej książek (ponad 100!) przeczytała Pani Dorota Borecka. W imieniu zwyciężczyni nagrodę odebrał mąż. Gratulujemy!!!

Następne spotkanie DKK odbędzie się po świętach, 28 grudnia 2017 r. o godz. 16 30., a jego tematem będą pisarze emigracyjni. Życzymy miłych i spokojnych Świąt oraz mnóstwa prezentów - głównie nowości wydawniczych - pod choinką.

fot. Elżbieta Witkowska

moderator Elżbieta Witkowska 
DKK  Szczawno–Zdrój

wtorek, 28 listopada 2017

Jubileusz największego DKK na Donym Śląsku

fot. Jan Łukasz
15 listopada 2017 roku uroczyście obchodziliśmy dziesiąty jubileusz istnienia Dyskusyjnego Klubu Książki pod Piątką.

Inspiracją do pierwszego spotkania była akcja Instytutu Książki we współpracy z British Counsil i Dolnośląską Biblioteką Publiczną we Wrocławiu. Powstające Kluby Książki miały gromadzić osoby, które lubią czytać i rozmawiać o literaturze, poznawać nowych autorów i gatunki literackie, jednak uczestnicy nie musieli prowadzić poważnych, akademickich dyskusji i znać się na literaturze.

W Prochowicach pierwsze spotkanie odbyło się 1 czerwca 2007 roku w skromnym – trzyosobowym gronie. Jednak ze spotkania na spotkanie nasza grupa powoli powiększała się o nowych członków. Obecnie liczy już 21 osób. I jak dowiedzieliśmy się jesteśmy największym Klubem w województwie dolnośląskim, a może i w całej Polsce, z czego oczywiście bardzo się cieszymy.

W ciągu tych dziesięciu lat spotykaliśmy się pewnie ponad 300 razy i przeczytaliśmy około 200 książek.

Gościliśmy ciekawe osoby między innymi byli to: Krystyna Sienkiewicz, Barbara Rybałtowska, Maria Wiernikowska, Małgorzata Kalicińska, prof. Sławomir Nicieja. Na nasze spotkania zapraszaliśmy także nasze rodzime sławy – Barbarę Kozińską- Iskrę, Teresę Rejchan, Agnieszkę Kalus oraz Księdza Kubka.

W ramach naszego Klubu powstała akcja Dyskusyjny Klub Książki w Podróży. A podróżowaliśmy wiele, byliśmy m.in. w Zamku Książ, Arboretum w Wojsławicach, Panoramie Racławickiej, Afrykarium i Sky Tower we Wrocławiu, w MiniEurolandzie koło Kłodzka, a ostatnio zwiedzaliśmy Trzebnicę.

Zaczęliśmy także odwiedzać wspólnie kino i teatr – śmialiśmy się razem na przedstawieniu „Psiunio”, i wzruszaliśmy się na filmie „Ja, Daniel Blake ”.

Nasz Klub bardzo chętnie brał udział w uroczystościach organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy Prochowice, Prochowicki Ośrodek Kultury i Sportu, Parafię i Przedszkole Miejskie.

Nasze urodzinowe spotkanie odbyło się na Zajeździe u Beaty i Violetty. Uroczystość uświetniła obecność pani Alicji Sielickiej Burmistrz Miasta i Gminy Prochowice, pani Mari Maćkowiak – Przewodniczącej Rady Miasta oraz pań Izabelli Drapały i Renaty Słonik z Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu, obie Panie zajmują się Dyskusyjnymi Klubami Książki na Dolnym Śląsku.

Uroczyste spotkanie rozpoczęła Dyrektor MGBP w Prochowicach pani Bogusława Spryszyńska, która przedstawiła wszystkim zgromadzonym historię powstania naszego Klubu, kolejność pojawiania się Klubowiczów w naszych szeregach. Ze wzruszeniem wspominaliśmy Klubowiczów, którzy odeszli od nas w czasie tych lat – panią Henrykę Chirowską, Jerzego Incza, Ryszarda Zamroziewicza oraz pana Jana Łabińskiego.

Z przyjemnością przyjęliśmy gratulacje przekazane nam przez panią Burmistrz oraz panią Przewodniczącą, a także przez Panie z Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu.

Po grupowym zdmuchnięciu świeczek z urodzinowych tortów obejrzeliśmy prezentację przedstawiającą dziesięć lat istnienia naszego Klubu. Dzięki tym fotografiom przypomniało nam się wiele ciekawych, wzruszających i śmiesznych historii, które miały miejsce w ciągu dekady. Do późnego wieczora prowadziliśmy ożywione dyskusje, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Mamy nadzieję, że jeszcze przez długie lata będziemy spotykać się i dyskutować o książkach.

Dziękujemy Naszym Klubowiczom, za to, że są z nami wiernie przez tyle lat - Bogusia Spryszyńska, Magda Hejmo i Mariola Greń.


A na koniec wielkie podziękowania dla pana Janka Łukasza za umilenie nam tego spotkania fajną muzyką i uwiecznienie nas poprzez profesjonalną sesję fotograficzną.

fot. Jan Łukasz
fot. Jan Łukasz
fot. Jan Łukasz
fot. Jan Łukasz

fot. Jan Łukasz
fot. Jan Łukasz

Bogusława Spryszyńska, Magda Kalus-Hejmo
DKK Prochowice

Wyjątkowa „Rdza” w PiMBP!

fot. Bożena Lebiedź
Miłośnicy spotkań autorskich mieli niepowtarzalną okazję gościć w kłodzkiej bibliotece – w ramach Dygresyjnego Dyskusyjnego Klubu Książki – utalentowanego pisarza młodego pokolenia, a także tłumacza literatury angielskiej, Jakuba Małeckiego. 
Jakub Małecki - (ur. 1982 w Kole) - autor dziewięciu książek, m.in. bestselerowego Dygotu oraz Śladów, nominowanych do Nagrody Literackiej NIKE. Laureat Złotego Wyróżnienia Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, nagrody Śląkfa oraz nagrody Książka Miesiąca Magazynu Literackiego KSIĄŻKI, nominowany również do Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus, Nagrody im. Stanisława Barańczaka oraz dwukrotnie do Nagrody im. Janusza A Zajdla. Spotkanie poprowadziła moderatorka DKK Klaudia Lutosławska-Nowak. Fani z całej Kotliny mogli posłuchać opowiadanych z dowcipem historii na temat warsztatu pisarskiego autora (ekonomisty z wykształcenia). Jego twórczość jest niełatwa do sklasyfikowania, a powieści rewelacyjne i absolutnie unikatowe, dostarczające głębokich wzruszeń i emocji. Pomimo tego, że pisze o smutnych rzeczach, Jakub Małecki mówi o sobie, że jest wesołym facetem, o czym mogliśmy się przekonać na spotkaniu. Jest również wielbicielem książek J.K. Rowling, Wita Szostaka i R. Flanagana. Na spotkaniu można było zakupić bestsellerowy Dygot, świetnie przyjęte przez czytelników i krytykę „Ślady” (nominacja do Nagrody Literackiej Nike 2017) oraz Rdzę. Spotkanie zakończyło się pytaniami publiczności, podziękowaniami i oklaskami oraz autografami pisarza.
fot. Bożena Lebiedź
fot. Bożena Lebiedź
fot. Bożena Lebiedź

Bożena Lebiedź, Elżbieta Lipska
DKK Kłodzko