fot. Joanna Krasowska Graham Masterton, brytyjski autor uznawany za jednego z mistrzów horroru, spotkał się z osadzonymi w Zakładzie Karnym w Wołowie. Wizyta w więzieniu odbyła się w ramach cyklu spotkań promujących nową powieść pisarza. Październikowy poranek, niebo zasłane szaroburymi chmurami, siąpi delikatny deszczyk. Jest zimno. Jesień w pełni. Przed Zakładem Karnym w Wołowie stoi grupka kilkunastu osób, w większości kobiet w średnim wieku, ale wśród nich znaleźć można także trzymającą się nieco z boku dwójkę wyglądającą na uczniów szkoły średniej. Kilka kobiet ściska w niewątpliwie zmarzniętych dłoniach książki, niektóre z wyraźnymi śladami użytkowania. Jest środa, nietypowy dzień na odwiedziny osadzonych w wołowskiej placówce więźniów, ale nie zważając na niekorzystną pogodę, zebrana przed zakładem karnym grupa czeka na wyjątkową osobę. Nieco przed godziną dziewiątą na parking przed więzieniem zajeżdża czarny samochód, z którego wysiada trzech mężczyzn i czekająca pod m...