Przejdź do głównej zawartości

Janette Rallison „Taka sobie wróżka” - recenzja


Akcja Takiej sobie wróżki rozgrywa się współcześnie, w małym mieście, gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Bohaterką jest piękna Savannah uczennica średniej szkoły.
Wydawać by się mogło, że to właśnie Jane, żyjąca w cieniu młodszej siostry, potrzebuje dobrej wróżki, która spełni jej życzenia, zwłaszcza, że „super” chłopak Savannah jest tym, w którym Jane podkochiwała się chyba od zawsze. Jednak role niespodziewanie się odwracają  i to tuż przed balem maturalnym.
Zrozpaczona dziewczyna dostaje propozycje trzech życzeń od takiej sobie wróżki - Chryzantemowej Gwiazdy, która musi szybko zaliczyć jeszcze jeden Projekt,  żeby dostać się na wyższą uczelnię dla wróżek. I szybko przekonujemy się dlaczego Chrissy jest TAKĄ SOBIE wróżką, realizacja życzeń bohaterki daleko odbiega od jej wyobrażeń.
Pierwsze życzenie przenosi Savannah do średniowiecza jako Kopciuszka. Musi wykonywać wszystkie prace tej znanej postaci z baśni i czekać na bal, na którym ma spotkać swego księcia. Jej drugie życzenie zmienia ją w Królewnę Śnieżkę, która jest piękna ale .. niezbyt mądra. Po kilku miesiącach spędzonych znów w średniowieczu bohaterka wraca do domu, gdzie wypowiada trzecie życzenie, które przenosi jej kolegę Tristana do średniowiecza, skąd może wrócić do domu dopiero gdy zostanie księciem. Tym razem na „własne” życzenie bohaterka wraca do czasów skąd uciekła, aby pomóc Tristanowi. Tam czekają na nich : Czarny Rycerz, smok oraz cyklop, z którymi muszą się zmierzyć.
Na szczęście wszystko kończy się HAPPY ENDEM. Savannah wybacza Jane i Hunterowi, Tristan wraca cały i zdrowy do XXI wieku i wszyscy wspólnie idą na bal.
Książka ta jest bardzo ciekawa i zaskakująca. Myślałam, że skoro Savannah ma kłopoty sercowe, to głównym wątkiem będzie właśnie miłosny. A tu niespodzianka – byłam mile zaskoczona dużą ilością akcji, która  ładnie równoważyła się z romansem. Bardzo podobało mi się, jak główna bohaterka ratowała wszystkich. Taki obrót akcji o 180 stopni był niesamowity, Savannah siedzi w więzieniu a tu nagle odkrywa kto jest Czarnym Rycerzem, ratuje Huntera, Jane i Tristana, i dzięki jej pocałunkowi wszyscy wracają do domu.
Polecam ją wszystkim, warto ją przeczytać!

Ewelina Janecka
klubowicz Młodzieżowego DKK w Chojnowie