Przejdź do głównej zawartości

Rzymskie dolce vita w DKK w Miliczu


Spotkanie wieczorne przy kawie i rozgrzewającej herbacie cynamonowej wprowadziło nas w głębokie opowieści o Włoszech z książki Rzymskie dolce vita Penelope Green. Nie zapomnę tego spojrzenia koleżanki znad przeciwka. Marzeniami była właśnie tam, we Włoszech. Jest to pierwszy tom śródziemnomorskiej trylogii, opisującej włoskie perypetie młodej australijskiej dziennikarki Penelope Green. Młoda, bo licząca niespełna trzydzieści lat dziennikarka, w pewnym momencie znużona rutyną i codziennością, postanawia zmienić swoje życie. Wyjazd do słonecznej Italii wydaje się znakomitym pomysłem na radykalną odmianę. Kiedy jednak przybędzie do Rzymu, przyjdzie jej się zmierzyć z rzeczywistością, która okaże się nieromantyczna i skomplikowana. Nieznajomość włoskich realiów oraz bariera językowa bardzo utrudniają Penny życie. Dobrze zarabiająca w Australii dziennikarka nie może znaleźć odpowiedniej pracy, utrzymuje się w Rzymie z dorywczych zajęć, pracując najczęściej jako kelnerka. Z racji nieznajomości języka włoskiego często wpada w tarapaty, z których wydostaje się często z różnym skutkiem. Marzenie o cudownym dolce vita w słonecznej Italii nie przetrwa konfrontacji z rzeczywistością. Penny zastanawia się nad dalszym życiem, bierze nawet pod uwagę powrót do ojczyzny. Ostatecznie jednak postanawia zostać we Włoszech i zrobić wszystko, aby nie być traktowaną jak obca. Przede wszystkim zaczyna się intensywnie uczyć języka włoskiego, uważnie obserwować i stopniowo wtapiać w lokalną społeczność. Jak wpłyną te zmiany na dalsze losy Penny? Odpowiedź w książce. Czytelnik znajdzie tu wiele ciekawych informacji i spostrzeżeń na temat Wiecznego Miasta oraz barwne, niemal namacalne opisy nie tylko zabytków, ale i mało znanych rzymskich uliczek. Rzymskie dolce vita to opowieść o przystosowywaniu się do nowych warunków, pokonywaniu trudności i spełnianiu marzeń. Dalszy ciąg losów Penny w kolejnych tomach cyklu: Neapol moja miłość i Na północ od Capri. Wszystkim bardzo polecam. Urok czytania książek jest właśnie taki, że przenosimy się w czasie i stajemy się biernymi podglądaczami sytuacyjnymi w książce.
   
Anna Fabiańska 
klubowiczka z DKK „Dyskutantki” w Miliczu