Przejdź do głównej zawartości

Pan Sorokin znów namieszał


Zima, to dla Łgarzy wyjątkowy czas. W styczniu wybieraliśmy Bestseller roku 2011 wśród lektur, które omawialiśmy na naszych spotkaniach. Według opinii klubowiczów na te miano zasłużyła książka Eustachego Rylskiego Po śniadaniu
A w lutym zawsze wybieramy książki, o których chcielibyśmy podyskutować na naszych łgarskich spotkaniach. Atmosferę podczas takiej narady można określić jako gorącą. Tworzą się różnego rodzaju koalicje stowarzyszenia, którym jedynym celem jest aby dany tytuł lub autor „absolutnie” znalazł się na liście 10 książek. Tym razem atmosferę dodatkowo podgrzał Władimir Sorokin swoim Dniem oprycznika.
To nasze już drugie spotkanie z tym rosyjskim pisarzem. I jak poprzednio wywołał on silne emocje wśród klubowiczów. Ponownie utworzyły się dwie opozycyjne grupy. Jedna z nich uważała powieść za rzecz dobrą choć mocną, ale wartą przeczytania. Druga z nich uznała, że etapuje tylko przemocą i wyuzdaniem i nie wnosi nic wartościowego. Zawrzało. Spotkanie zakończyło się remisem, a któryś z Łgarzy tak skomentował naszą dyskusję: Pan Sorokin znów namieszał.

Anna Kopyra
moderator DKK "Łgarz" w Chojnowie