piątek, 27 lutego 2015

Spotkanie Klubu Podróżnika

fot. J. Karaszewska
Niezwykłym gościem na  spotkaniu Klubu Podróżnika, które odbyło się 3 lutego, był Ryszard Zawada. Podróżnik, skoczek spadochronowy, a przede wszystkim alpinista i himalaista, miłośnik gór, który wspinał się na najwyższe szczyty świata i brał udział w wielu wyprawach trekingowych, bo góry to jego największa pasja. Jest autorem dwóch książek o tematyce górskiej: Góry płaczą miłością i Czas gór czas miłości. Uczestnicy spotkania obejrzeli prezentację zdjęć i filmów z wysokogórskich wypraw. Wysłuchali opowieści o kulisach tych wypraw oraz o niesamowitym i groźnym pięknie gór. Ryszard Zawada barwnie opowiadał o swoich wspinaczkach na takie szczyty jak: Ama Dablam - najtrudniejszy technicznie szczyt w Nepalu, Acancaqua – najwyższy szczyt Andów na granicy Chile i Argentyny (to była bardzo długa, trwająca 12 dni, wyprawa), Mount Mc.Kinley – wyjątkowo  trudna góra na Alasce, uznawana za najzimniejszą górę świata ze względu na bardzo niskie temperatury i silne wiatry, Cho-Oyu – szósta co do wielkości góra na ziemi, na którą wspinał się o d strony Tybetu. Alpy Julijskie choć nie są tak wysokie jak wyżej wymienione szczyty, dostarczyły Ryszardowi Zawadzie również wielu niezapomnianych wrażeń. Wspinał się tam po via ferratach (żelaznych drogach) w Dolomitach, wybudowanych podczas pierwszej wojny światowej po to, by ułatwić przemieszczanie się wojsk. Pionowe alpejskie ściany pokonuje się tam dzięki  linom wspinaczkowym, klamrom, metalowym drabinkom i stopniom. Uczestnicy spotkania, którzy z zainteresowaniem słuchali opowieści o górach mieli też okazję obejrzeć buty (wraz z oprzyrządowaniem) do wysokogórskich wspinaczek, które Ryszard Zawada przywiózł ze sobą. Spotkaniu towarzyszyła wystawa zdjęć pokazujących piękno gór autorstwa Piotra Snopczyńskiego. Na zakończenie można było kupić książki i poprosić autora o autograf. Następne spotkanie Klubu Podróżnika odbędzie się 3 marca. Prezentację z podróży na Litwę przedstawi Jadwiga Horanin.

Urszula Jaros
moderator DKK w Dzierżoniowie


fot. J. Karaszewska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz