Książka, którą chciałbym polecić moim rówieśnikom nie jest światowym bestsellerem, nie jest nawet szkolną lekturą. Jednak, kiedy ją przeczytacie, to na pewno pomyślicie: Jaka szkoda, że nie znałem wcześniej „Babci na jabłoni” Miry Lobe. Babcia Andiego nie żyje, ale chłopiec wyobraża sobie, że zeszła z fotografii, by razem z nim wyruszyć na poszukiwania przygód. Są to różne miejsca: cyrk, wesołe miasteczko, autobus itd. Każde z nas marzy o tym, aby przeżyć niesamowite chwile, pełne tajemniczych wydarzeń. Dzięki wyobraźni świat staje się barwniejszy i ciekawszy. Warto dać ponieść się fantazji, ale nie za sprawą gier komputerowych lecz dzięki książkom. W naszym świecie coraz rzadziej sięga się po literaturę, a szkoda, gdyż wiele przez to tracimy. Właśnie ta książka otworzy wam wrota do prawdziwego dziecięcego świata. Za sprawą trochę zwariowanej babci przeżyjemy niesamowite chwile, niekończące się szaleństwa, które może trwałyby bez końca, gdyby nie to, że do sąsiedniego domu ...