Jeśli spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki odbywa się w Tłusty Czwartek, to nie może zabraknąć pączków. Miałyśmy pączki kolorowe jak karaibskie ptaki. A dlaczego tak? Żeby nawiązać do omawianej lektury – „Kiedy byłyśmy ptakami” Ayanny Lloyd Banwo.
Ayanna Lloyd Banwo jest pisarką z Trynidadu i Tobago. Ukończyła wydział literatury angielskiej na Uniwersytecie Indii Zachodnich, obecnie mieszka w Londynie. Po śmierci matki, ojca i babci w latach 2013-2015 postanowiła na poważnie zająć się pisaniem. „Obiecałam moim zmarłym trzy książki. Jest to pakt, który zawarłam z ludźmi, których już tu nie ma.”
W zapowiedziach książki pojawiły się obietnice opowieści o dziedziczeniu, stracie i uzdrawiającej sile miłości. Pisano o wykraczającej poza świat żywych historii miłosnej osadzonej w mistycznej karaibskiej scenerii. O kryminale, romansie, historii o duchach przyprawionej realizmem magicznym.
W opinii klubowiczek książkę czytało się przyjemnie, ale nie do końca spełniła oczekiwania w niej pokładane. „Wszystkiego jakby za mało w tej opowieści. Szukałam głównie Karaibów i magii… nie zaspokoiła moich apetytów”, „Dla mnie wszystkie te wątki – i kryminalny i rozważania o życiu, śmierci, ten realizm magiczny są jakieś zbyt skromne…” – komentowały koleżanki.
Być może, jak sama autorka powiedziała w wywiadzie, napisała swoją debiutancką powieść „raczej dla umarłych niż dla żyjących”.
Ale mimo braku jednoznacznych zachwytów, a może właśnie dzięki temu, lektura wywołała żywą dyskusję i była przyczynkiem do rozmów o odchodzeniu, śmierci, cmentarzach, pogrzebach i rytuałach pożegnań i żałoby w różnych kulturach. Były nawet polecenia dalszych ciekawych pozycji w tym temacie np. „Jak kompostować zwłoki. Niewiarygodne rytuały pogrzebowe z całego świata” Caitlin Doughty – koleżanka była zachwycona niezwykle inspirującą treścią J.
Wyszłyśmy ze spotkania nieco cięższe – gdzieś te pączki musiały się podziać, ale zadowolone i pełne wrażeń. A, zapomniałam dodać, na początku spotkania obejrzałyśmy wystawę kocich ilustracji Józefa Wilkonia – bo przecież luty to także Dzień Kota! Koty, pączki i Książniczki to niezawodna recepta na cudownie spędzony czas i małe czytelnicze święto.
moderatorka Dorota StrzelczykDKK KSIĄŻNICZKI w Bolesławcu