wtorek, 30 czerwca 2015

Surogatka i Papusza w DKK w Pielgrzymce

20.05.2015 r.  w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotece w Pielgrzymce  odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu  Książki, na którym po omówieniu  bieżących spraw klubu poddaliśmy dyskusji książki: Angeliki Kuźniak - Papusza i Sary Connell - Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna. Wszyscy uczestnicy spotkania przyznali, że to książki napisane w ciekawy i ujmujący sposób.

Łucja Lipowiecka
moderator DKK w Pielgrzymce

Sara Connell
Surogatka. Jak moja mama urodziła mi syna

To książka, którą napisało samo życie. Sara i Bill Connel’owie przez wiele lat starali się o dziecko, aby zostać rodzicami przebyli bardzo trudną, wielokrotnie roszoną łzami drogę. Po wielu nieudanych próbach i traumie po wczesnym poronieniu i śmierci bliźniąt stracili już nadzieję na rodzicielstwo. Właśnie wtedy mama Sary zaproponowała im swój brzuch i w wieku sześćdziesięciu lat została surogatką dla swojej córki i urodziła swojego wnuka. Dla Sary zachowanie matki to wyraz wielkiej miłości. Surogatka to wzruszająca i dająca do myślenia lektura ukazująca problemy niepłodności i przybliża polskiemu czytelnikowi zasady zastępczego macierzyństwa i in vitro w Stanach Zjednoczonych. Wspaniała książka o problemach zwykłych, pragnących dziecka ludziach, miłości i poświęceniu. Gorąco polecam.

Angelika Kuźniak
Papusza

To prawdziwy oparty na faktach reportaż o Bronisławie Wajs – cygańskiej poetce, którą odkrył Jerzy Ficowski. Zauroczony jej talentem, prostotą i wrażliwością doprowadził do wydania pierwszego tomiku jej wierszy i razem  z Julianem Tuwimem rozsławili twórczość Papuszy i otoczyli ją opieką. Lecz książka Ficowskiego Cyganie polscy, która powstała, na podstawie obserwacji życia Cyganów, gdy ukrywał się przed władzami i żył wśród nich sprawiła, że Papusza została wykluczona ze wspólnoty romskiej co głęboko odbiło się na jej psychice i zdrowiu. Angelika Kuźniak przedstawia fakty z życia cygańskiej poetki słowami w większości z jej listów, wierszy i pamiętnika. Przedstawiła Bronisławę Wajs taką jaką była i jak pisała. Gorąco polecam.
L.L

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz