W licznym gronie czytelników i gości rozmawialiśmy o trudnym i ciekawym losie Ewy Bujwid, który zebrała w tomik Z bukietu przeżyć i przemyśleń . Ewa od zawsze pożyczała książki w naszej bibliotece a potem dyskuto-wałyśmy. Zaprzyjaźniłyśmy się. Od kiedy Ewa nie może przychodzić do biblioteki, nosimy jej książki do domu. Okazało się, że Ewa pisze wiersze. Pożółkłe kartki z szuflady przyjęły formę tomiku. Ewa Bujwid z domu Dołęga-Szczepańska urodziła się w Warszawie. W 1928 roku z rodzicami przeniosła się do Krakowa. Wojna nie pozwoliła jej ukończyć germanistyki na Uniwersytecie Jagielońskim, spowodowała jej niechęć do języka Schillera i Goethego. Po wojnie kontynuowała studia na polonistyce pod kierunkiem prof. Zbigniewa Klemensiewicza, który rozbudził jej zainteresowania esperanto, otwierając okno na świat, międzynarodowe podróże i przyjaźnie. Ewa przez wiele lat pracowała w Polskim Związku Esperantystów we Wrocławiu. Na spotkaniu Ewa opowiedziała o zdarzen...