czwartek, 11 grudnia 2014

Emo ściemo, wanna i studia? Czy aby na pewno mieszanka idealna?

Wanna... Hm... Można by powiedzieć, że to zwykła rzecz, przedmiot, którego codziennie się używa. Jak więc można z wanny zrobić punkt kulminacyjny opowiadania? Jeżeli też się nad tym zastanawiasz, to polecam Ci do przeczytania powieść pt. Mechanik Dusz – Autowiwisekcja Roksany Kulik.
Na ostatnim DKK omówiliśmy co prawda tylko jeden rozdział z tej pozycji, jednak uważam, że zasługuje ona na uwagę. Prawdopodobnie nie wszyscy czytelnicy będą zadowoleni z języka autorki, który raz jest bardzo szczegółowy i wręcz naukowy (Roksana Kulik używa często w zdaniach trudnych do zrozumienia słów, dlatego krótki opis staje się zawiły i... nużący), a raz luzacki i zabawny.
Czy podobało mi się to opowiadanie? Mam mieszane uczucia... Kiedy książka mnie wkręciła, a akcja nabierała rozpędu... Znowu pojawiały się spowalniające wszystko przerywniki w postaci trudnych, niepasujących w ogóle do treści opowiadania słów lub zbyt bogatych opisów...Trudności w narracji rekompensują za to zabawne sytuacje bohaterów, którymi są EMO, Judoka i Psycho – po polsku mówiąc: Piotrek. Bohaterowie mają wiele przygód, a dodatkowo... Pojawia się między nimi wątek homoseksualny, który ubarwia treść i kompozycję utworu.
Komu mogę polecić Mechanika Dusz – Autowiwisekcję? Z czystym sercem mogę zaproponować przeczytanie go dorosłym, na co dzień zabieganym ludziom, którzy, biorąc książkę do ręki, przypomną sobie, jak sami naście lat temu biegali po uczelni, lub jak ratowali swojego EMOkolegę przed śmiercią przez utopienie się w wannie.

Agata Milian
wieloletnia uczestniczka DKK w Sułowie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz