poniedziałek, 17 czerwca 2013

Życia nie da się powtórzyć...

Iza Komendołowicz jest autorką wspaniałej książki o aktorce Elżbiecie Czyżewskiej. Z tej powieści przema-wia prawda oraz wyłania się obraz dramatycznego życia aktorki.
Po raz pierwszy podczas czytania, spotkałam się z taką sytuacją, że relacje osób nacechowane są zadziwia-jącą zbieżnością. Czasami wypowiedzi były rozwijane, co znacznie poszerzyło moją wiedzę o aktorce.
W konsekwencji było widać jak na dłoni, że każdy kto znał Czyżewską miał jej subiektywny portret. Nieko-niecznie pozytywny. W niej było coś takiego polskiego. Mężczyźni ją uwielbiali. Kobiety nie bardzo - mówiła Agnieszka Holland. Tomasz Zygadło, znany reżyser opowie-dział o tym, że Ela była rzadkim ptakiem,
Jerzy Gruza rozwinął to porównanie, mówiąc: Elżbieta była jak taki ptak, który przylatywał do gniazda. Trochę poraniony, trochę niedoceniony,  trochę zapomniany.
Z relacji innych osób można dowiedzieć się, że Czyżewska była niezwykle utalentowana. Irena Grudzińska-Gross nazwała ją ambasadorem sztuki czytania w Stanach Zjednoczonych. Mówiła o niej również, że była bardzo aktywna towarzysko i zawsze zapracowana. Często też towarzyszyła jej aura samotności.
Bardzo spodobała mi się wypowiedź Barbary Wrzesińskiej, która porównała Elkę Czyżewską do gasnącego słońca. Ona się urodziła, żeby grać. Już w szkole teatralnej mówiło się, że jest wielką indywidualnością. Skupiło się w niej bardzo dużo atutów. Można powiedzieć, że Ela składała się z samych dżokerów.
Znana Elżbiecie Czyżewskiej amerykańska pisarka Elizabeth Bishop napisała w swoim wierszu: W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy.
Ewa Zadrzyńska stwierdziła, że  Elżbieta doszła do wprawy. Została mistrzynią tracenia.
Bo całe życie Elżbiety Czyżewskiej to ciągłe straty. Zresztą Agnieszka Holland  stwierdziła, iż człowiek ma pewną ilość energii do zużycia i prawdopodobnie Czyżewska wykorzystała zbyt szybko swoją energię.
Jerzy Skolimowski, pierwszy mąż aktorki skwitował krótko dokonania żony, mówiąc: najprawdziwszą  zemstą jest tylko własny sukces.
Niestety, jak mawiała sama Elżbieta Czyżewska: życia nie da się powtórzyć.
W tej niesamowicie ciekawej książce o Elżbiecie Czyżewskiej poznajemy aktorkę jako kobietę wspaniałomyślną, niespełnioną, kompulsywną, szczodro-bliwą... Kobietę, która mnóstwo dawała, ale nic w zamian nie otrzymywała.
W New York Times po śmierci Elżbiety Czyżewskiej ukazało się epitafium o treści: Była Królową bez swojego Królestwa.

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz