piątek, 28 listopada 2014

Modlitewnik według Wańka

Notatnik i modlitewnik drogowy to ostatnia książka Henryka Wańka, wydana przez szczecińskie Wydawnictwo Forma. Jej autora gościliśmy w Saloniku Prasowym naszej Biblioteki 19.11.2014 r. Malarz, grafik, ilustrator książek, plakacista, scenograf sceniczny brał udział w ponad 50. wystawach indywidualnych i zbiorowych, jego prace zdobyły wiele krajowych i międzynarodowych nagród, przebywał na stypendiach we Włoszech i Stanach Zjednoczonych. Twórczość literacka obejmuje powieści, bajki filozoficzne, publicystykę
i krytykę sztuki. Szczególnie eseje pełne są alegorii, przenośni i metafor. Razem 
z czytelnikiem wędruje po historii, filozofii, alchemii. Wciąż pyta, wątpi, porównuje, wraca do przeszłości.
Spod pióra Henryka Wańka wyszły:
Dziady berlińskie, 1984 (wznowienie - Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1999)
Hermes w Górach Śląskich, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 1994
Opis podróży mistycznej z Oświęcimia do Zgorzelca 1257-1957, Kraków: Znak, 1996
Pitagoras na trawie, Warszawa: Przedświt, 1997
Inny Hermes, Warszawa: PWN, 2001
Finis Silesiae, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2003
Martwa natura z niczym: szkice z lat 1990-2004, Kraków: Znak, 2004
Wyprzedaż duchów, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2007
Sprawa Hermesa, Kraków: WL, 2007
Notatnik i modlitewnik drogowy, Szczecin: Wydawnictwo Forma, 2013


O sobie mówi: Uchodzę za malarza magii, która przedstawia świat symbolami. Obrazy H. Wańka, niezwykle charakterystyczne, rozpoznawalne, pełne są zaszyfrowanych sensów. Ale powróćmy do Modlitewnika. Mówił o nim śmietnik, ale zaraz przewrotnie dodał - śmietnik, jako miejsce cudu - sieczka tekstów dłuższych i krótszych, portrety - wspomnienia osób, chyba ważnych, skoro o nich pisze. Zaczął go: modlitwą nad miską wołowiny z grochem, które: ćwierćkilowy słoik kosztował 4800 zł w styczniu 1990 roku dionizyjskiego. Można by przypuszczać już na wstępie, że jest to w stosunku do czytelnika pewna prowokacja, a zapiski, bo tak też się o nich wyraża, kończy: Ciąg dalszy trwa +++ Amen. Wspominając stare przyjaźnie pisał o nich z nutą nostalgii, ale cięte riposty też nie były mu obce.


Spotkanie, które odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki nie ograniczyło się tylko do tematu Notatnika. Odpowiadając na liczne pytania, uchylił rąbka tajemnicy, jaką owiana jest przyjaźń łączącej go z rodziną Beksińskich. Przeczytał nowe, nie publikowane nigdzie fragmenty dotyczące historii Kłodzka i nazwy wsi Szalejów. Był bardzo szczęśliwy, że znowu może odwiedzić swoich starych przyjaciół i znajomych, a rozmowy kuluarowe przeciągnęły się do późnych godzin wieczornych. Wielokrotnie prowokowany, nie dał się namówić na rozmowę o swojej ostatniej wystawie zatytułowanej: Lekcja natury, czyli raporty ze świata przedmiotów, której wernisaż miał miejsce w Galerii Sztuki i Plakatu w Warszawie 15.11.2014. A szkoda. Nam pozostało cieszyć się z faktu, że jego prace malarskie oglądaliśmy dzięki projekcji multimedialnej, którą na tę okazję przygotowała dyrektor Biblioteki Klaudia Lutosławska. 

Anna Chlebicka-Gałczyńska



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz