wtorek, 14 lutego 2017

Ach co to było za spotkanie!

fot. Halina Węgiel
Zapowiadało się poważnie i bo i zadana lektura była poważna : „Czekałam na Ciebie” – Cathy La Graw. Byłyśmy prawie w komplecie, brakowało w tym dniu Zosieńki – naszej iskierki z „płomyczków”.

Nakrywanie stołów, rozstawianie zastawy, krojenie ciasta, parzenie kawy, herbaty (do wyboru) – czyli początek jak zwykle. Wspólne starania aby było swojsko i nastrojowo.

W DKK – jak sama nazwa wskazuje – podstawa to dyskusja.

Dyskutujemy wszystkie, ale czasem trzeba też coś napisać, czy opisać i tu wkracza nasza Renia - przyjazna wszystkim dusza i specjalistka od literatury poważnej.

Zaczęłyśmy od wysłuchania jej opracowania. Było oczywiście bardzo rzeczowo i bardzo trafne ujęcie tematu jak i własne odczucia piszącej. Następna w kolejce - Ola i jej jakże odmienne potraktowanie tematu.

Jak dyskusja, to dyskusja, włączyły się wszystkie: Balbinka, Krysia, Basia Terenia, Janeczka i nasza szefowa - Halinka. Każda postrzega temat inaczej, choć książka ta sama. Każda przedstawia swój punkt widzenia.
Chciało by się napisać: ach co to było za spotkanie! jakże inne od wszystkich dotychczasowych. Ale to nasze „Płomyczkowe” spotkanie w ciasnych, ale własnych kątach biblioteki w dniu 23 listopada 2016 r.
Czas upływa, dyskusja cichnie, smakołyki zjedzone i do akcji wkracza kto?
Nasza Renia! Z osobistej torby wydobywa coś! To chyba ciasto na pierogi!

Czyżby przedświąteczne zajęcia praktyczne? Dla nas tak doświadczonych życiem i pracą weteranek! Okazuje się że tak. Uczymy się piec gwiazdę właśnie na Boże Narodzenie, z makiem a jakże. I tu muszę wrócić myślami do okresu adwentu sprzed roku. Na ówczesne grudniowe spotkanie Renia przyniosła śliczną z wyglądu i wyśmienitą w smaku gwiazdę betlejemską. Zachwytom nie było końca nad wyglądem, a smakiem zachwycimy się jeszcze wielokrotnie.

Renia (dusza człowiek jak wspomniałam wyżej) przygotowała dla wszystkich dokładny przepis na wykonanie tego cuda.
Minął rok i niestety żadna z nas nie miała odwagi zrobić coś takiego.
A więc Renia postanowiła naocznie nam udowodnić, że nie taki diabeł straszny….
Niby rzeczywiście proste, ale strach jest.
W dniu 14 grudnia okaże się kto sprostał zadaniu i jak mu to wyszło. Ja czekam na degustację, a w duszy liczę na to, że jakaś dobra, uczynna dusza z dobrym piekarnikiem a  ja pochwalę się dzieciom i wnukom jakimi sprawnościami dysponuje ich babcia.
Do zobaczenia się więc na przedświątecznym spotkaniu klubowym 14 grudnia.
fot. Halina Węgiel
fot. Halina Węgiel
fot. Halina Węgiel
Olga Chrapkowicz
DKK „Płomyczki” Brzeg Dolny


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz