piątek, 17 maja 2013

Trafny wybór, czyli społeczeństwo obywatelskie w akcji


Czytając książkę J.K. Rowling pt. Trafny wybór po raz pierwszy w życiu odczuwałam satysfakcję z tego, że natrafiłam na tak niezwykłą lekturę.
Moje samopoczucie podczas czytania można określić najogólniej rzecz biorąc jako duma z tego, że autorka ujęła to samo, co ja przeżywałam w wielu aspektach swojego życia. Miałam wręcz momentami świado-mość, że to ja jestem autorką lub bohaterką czytanej powieści. To niesamowite jak ta powieść, mnie wciągnęła.
Dosłownie przez dwa wieczory nie istniało dla mnie nic. Komputer, telewizja, domowe obowiązki odeszły na bok, a ja po raz pierwszy bałam się, że mogę ominąć jakieś słowo z tej powieści. Bo właśnie wszystkie słowa w niej zawarte są idealnie dobra-ne. Nie ma ma mowy o zbędnych opisach.
Książka J.K. Rowling nie jest łatwa w czytaniu. Jest w niej dużo nagłych zwrotów akcji, a myśli bohaterów są wtrącane mimochodem więc posta-nowiłam czytać ją z ogromną uwagą, co było również fascynujące.
Tematy poruszone przez autorkę są jak najbardziej realne i właśnie dlatego powodują, że odbiór tej książki jest autentyczny.
Małe miasteczka Pagford i należące do okręgu wyborczego biedne Fields odzwiercielają wiele miejscowości na kuli ziemskiej, gdzie spotyka się ludzi o podobnych upodobaniach, marzeniach i uzależnieniach.
Niezwykle ciekawie autorka pokazuje jak to śmierć jednego człowieka, członka Rady Gminy Pagford wyzwala u mieszkańców nieoczekiwane reakcje i nieobliczalne zachowania. Sama ostatnio przeżyłam śmierć bliskich osób i wypisz, wymaluj w opisach J.K. Rowling odnalazłam niektóre zachowania żałobników. Byłam zdumiona tym, że na pogrzebie Barrego Fairbrothera tylko jedna Parminder pomodliła się za duszę przyjaciela. Cóż z tego, skoro na pogrzeb ubrała się w sari, czym wywołała ogromny skandal.
Podczas ceremonii pogrzebowej wszyscy rozmyślali o zmarłym, przypominając sobie tylko złe aspekty znajomości z Barrym.
Książka Trafny wybór ukazuje ludzi z małego miasteczka jako plotkarzy, złośliwców i hipokrytów.
Z przerażeniem dowiedziałam się o tym, że śmierć jednego człowieka może pociągnąć za sobą łańcuch niewyobrażalnie trudnych zdarzeń, po których dosłownie wszyscy zaczęli się odgrywać się na ludziach, z którymi mieli problemy. Bez żadnych skrupułów.
Niestety, książka ta kończy się tragicznie dla wielu bohaterów.
W dodatku, pisarka pozostawia czytelnika z pytaniem, które kilka razy pada w tej powieści: Co w życiu jest najważniejsze?
Bardzo polecam nową książkę J.K. Rowling wszystkim ludziom, którzy podczas czytania lubią wartką akcję i zachwycają się świetną narracją.
Ja mam jedno pytanie do autorki: jak smakuje ciasto po tytułem "Błoto Missisipi", które upiekła jedna z  bohaterek lecz nikt go nie chciał spróbować i czy to błoto ma związek z relacjami między ludźmi, którzy nurzali się w kłamstwach i hipokryzji?

Maria Kirkiewicz
moderator DKK w Ostroszowicach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz