poniedziałek, 30 marca 2015

Być kobietą w Japonii...

Przemierzając świat i zgłębiając tajniki „bycia kobietą w różnych kulturach...” dotarłyśmy do Japonii. Nasze spotkanie odbyło się 3 marca.
Przygotowana prezentacja przedstawiała ciekawe miejsca: Tokio, Nikko, Miyajimę, Kegon, Narę. Zajrzałyśmy też do wnętrza domów japońskich, byłyśmy zachwycone Kotatsu, czyli ogrzewanym stolikiem, przykrytym kołderko-kocykiem, przy którym integruje się rodzina.


Jakie są właściwie japońskie dziewczyny? Są po prostu kawaii, czyli urocze, słodkie, choć w rzeczywistości większość jest mocno przeciętna, ubiera się dość infantylnie i kiczowato, w stroje pełne falbanek, kokardek, inne są wystylizowane na postacie z japońskich komiksów, całość dopełniają różnokolorowe włosy, np. w kolorze jajecznej żółci. Aby zniwelować defekty w budowie Japonek już dawno wymyślono kimono i yukatę, które przewiązuje się pasem obi, co optycznie wydłuża sylwetkę, dopełnieniem tego tradycyjnego stroju są klapki – geta lub sandały zori.
W opowieściach o japońskich kobietach nie mogło zabraknąć wzmianki o gejszach i hostessach „gospodyniach” herbaciarni – ochaya. Maestria gejszy i hostessy polega na tym, by rozbudzić w męskim sercu miłe podejrzenie, że jej czułe słówka i admiracje jego osoby są szczere, a u ich podłoża leży bezinteresowne uczucie.


Rodzina japońska jest z jednej strony patriarchalna, a z drugiej strony matriarchalna. Ponieważ to kobieta zajmuje się finansami i wychowaniem dzieci. Budzi się przed innymi domownikami, odpowiada, by wszyscy wstali na tyle wcześnie, by zdążyli do pracy i szkoły. Wieczorem czeka na męża wracającego z pracy, usługuje mu przy kolacji i towarzyszy przy posiłku. Wbrew zachodnim stereotypom dotyczącym dużej uległości Japonek, warto zwrócić uwagę na fakt, że choć przymykają one oko na późne powroty mężów do domu, po których usługują im iście po królewsku – to jednak dom prowadzą silną ręką. Wszystkie wydatki pokrywane są z pensji męża. Dom to dominium kobiet, jedyne miejsce, gdzie w tym zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie oddano Japonkom władzę absolutną.


Informacje o kobietach japońskich czerpałyśmy z książek: J. Bator Japoński wachlarz i A. Świątek Japonia w sześciu smakach, w których przedstawiono twarz Japonii z bliska: widać piękne oczy, ale też grubą warstwę pudru na policzkach. A także to, co jest pod pudrem. Z książek wyłania się też obraz kraju, w którym firma staje się domem, a szef i pracownicy zastępują członków rodziny, w którym nie liczy się jednostka, lecz społeczność.
Na zakończenie spotkania nasze czytelniczki dostały żurawie złożone metodą origami przez koleżankę Asię. W kulturze japońskiej żuraw przynosi obdarowanej nim osobie szczęście. Mamy więc nadzieję, że szczęście będzie sprzyjać uczestniczkom naszego spotkania...

Danuta Jędruszek
moderator DKK w Trzebnicy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz