środa, 4 marca 2015

"Sekrety rodzinne, tajemniczość i czyhające niebezpieczeństwo tworzą niesamowity klimat, już od pierwszej strony"

18 lutego w Centrum Kultury i Bibliotece w Pielgrzymce odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, na którym po omówieniu bieżących spraw klubu poddaliśmy dyskusji nasączoną zagadkami z przeszłości, zawierającą wiele intrygujących i zapierających dech w piersiach przygód książkę Renaty Kosin – Tajemnice Luizy Bein

Łucja Lipowiecka
moderator DKK w Pielgrzymce

Renata Kosin 
Tajemnice Luizy Bein

Tajemnice Luizy Bein to moje pierwsze spotkanie z twórczością Renaty Kosin. Jako wielbicielka powieści przygodowych z wątkami sensacyjnymi, pełnymi wskazówek i tropów prowadzących do kolejnych zagadek, przeczytałam ją jednym tchem. Sekrety rodzinne, tajemniczość i czyhające niebezpieczeństwo tworzą niesamowity klimat, już od pierwszej strony. Główna bohaterka to młoda, pełna zapału dziennikarka Klara, która próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego grobu odkrytego na cmentarzu mnichów. Oprócz szczątków zakonników archeolodzy odnajdują szkielet kobiety z małym dzieckiem w ramionach. Z pewnością jest to tytułowa Luiza Bein, zamożna filantropka i miłośniczka sztuki. Jednak, kim jest dziecko? Wszak według zapisków Luiza Bein miała tylko jednego syna, Fryderyka, który dożył późnej starości i doczekał się wnuków.  Młoda kobieta postanawia na własną rękę odwiedzić Alexandra Beina, praprawnuka Luizy i przekonać go do wspólnych poszukiwań. Szybko okazuje się, że nie tylko im zależy na odkryciu prawdy. Ktoś śledzi ich każdy krok, próbując przeszkodzić w odnalezieniu upragnionego celu.
Akcja Tajemnic Luizy Bein jest dynamiczna i zaskakująca. Podróżujemy pomiędzy Polską a Szwajcarią, miedzy przeszłością a teraźniejszością. I z pewnością się nie nudzimy. Książka pani Renaty Kosin to połączenie książki przygodowej, powieści historycznej, kryminału, odrobiny thrillera i odrobiny miłości. Dużą zaletą są świetnie skonstruowane postacie. Ona młoda, szalona i niewidząca problemów, podczas gdy on starszy, z zupełnie innym temperamentem. Dochodzi między nimi do starć niemal na każdym kroku. Bohaterowie zostali opisani bardzo wnikliwie i bez problemu potrafimy sobie wyobrazić pedantycznego Alexa, ubranego w wątłej urody kamizelkę czy też Klarę, w sukience z rozdartym rękawem.   
Kolejnym dużym atutem jest dbałość autorki o detale. Autorka przemyciła w swojej powieści zarówno cały wachlarz ciekawostek historycznych dotyczących północnych regionów Polski jak i geografię Szwajcarii czy też obrazy biblijne. Ta rzetelność sprawia, że czytelnik czuje się doceniony i rozpieszczony. Powieść Renaty Kosin czyta się szybko i lekko. Powieść zachwyca i bawi, gdyż autorka nie stroni od żartów słownych i sytuacyjnych. Serdecznie polecam! 

Laura Ogonowska
członkini DKK w Pielgrzymce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz