czwartek, 20 kwietnia 2017

„książkę można wymyślić o wszystkim”

fot. Renata Rzeźniczek
28 lutego odwiedziły nasz Klub DKK dzieci z grupy „0” ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Wołowie. Dla większości z nich był to pierwszy kontakt z biblioteką, dlatego sporą część naszego spotkania poświęciliśmy na zapoznanie z księgozbiorem i oswojenie naszych gości z otaczającą ich przestrzenią.

W trakcie dzisiejszego spotkania omówiliśmy jedną z książek Iwony Chmielewskiej.

Iwona Chmielewska to przede wszystkim ilustratorka, tworząca głównie autorskie książki "picturebooks". Jak czytamy w różnych opracowaniach, droga autorki do czytelnika polskiego nie była prosta. Najpierw książki wydawane były w Korei Południowej, Chinach, na Tajwanie, dopiero później w Polsce. Twórczość artystyczna Iwony Chmielewskiej robi na czytelnikach duże wrażenie, a jaj odbiorcami są dorośli i dzieci. Ilustracje zazwyczaj opatrzone są krótkim, lapidarnym tekstem, który zmusza czytelnika do refleksji nad obrazem. Książki autorki to małe dzieła sztuki, które oprócz estetycznych doznań, poruszają wyobraźnię, zmuszają do myślenia, do wyciągania wniosków, są znakomitym materiałem do dyskusji. W trakcie spotkania mieliśmy więc okazję zobaczyć, jak oddziałują na małego odbiorce.

Wspólnie przeczytaliśmy książkę pt. „Cztery zwykłe miski” i odkryliśmy kilka aspektów, które działo Iwony Chmielewskiej porusza. Na pierwszy plan wysunęła się kwestia wpływu ilustracji, a właściwie pewnych jej elementów, na kształtowanie wyobraźni dziecka. Autorka zaproponowała dzieciom zabawę intelektualną, polegającą na wyszukaniu dla prostego przedmiotu jakim są miski, zastosowania innego niż podstawowe. Inaczej mówiąc, ilustratorka na stronach książki przedstawiła obrazy, w których wykorzystała kształt przypominający miski i zestawiła go w sposób niekonwencjonalny z pozostałymi elementami obrazu. W ten sposób powstała historia obrazkowa, w której główną rolę odgrywają zwykłe przedmioty codziennego użytku. Takie zastosowanie było możliwe dzięki nieograniczonej wyobraźni autorki, która chce w ten sposób wpłynąć na odbiorcę i oduczyć go schematycznego myślenia. Ta część spotkania, która związana była z odnajdywaniem nowych zastosowań przedmiotów (w tym przypadku czterech misek), bardzo podobała się dzieciom. Jednocześnie okazało się, że wyobraźnia dziecka nie zna granic i wymaga tylko odpowiedniej stymulacji. Dzieci podały inne alternatywne zastosowania czterech misek i wykonały prace plastyczne. Ta zabawa formą była dla dzieci bardzo kształcąca.

Poza tym dzieci dowiedziały się o technice, jaką zastosowała ilustratorka, tworząc obrazy do „Czterech zwykłych misek”. Na ostatniej stronie książki autorka zdradza, że „do stworzenia tej książki użyte zostały niepotrzebne już nikomu papiery i stare książki wycofane z bibliotek. Nikt ich już nie chciał, a teraz mogą żyć nowym życiem.” Tak więc książka to zbiór kolaży stworzonych z wycinków z gazet i pożółkłych papierów oraz papieru pakowego, z którego autorka wycięła dwa koła i wyczarowała cztery miski. To one, dzięki kreatywności Iwony Chmielewskiej, stały się punktem wyjścia do snucia opowieści. Opowieści, które całkowicie pochłonęły młodych czytelników.

Iwona Chmielewska pisze, że „książkę można wymyślić o wszystkim”. Udowadnia to na kolejnych stronach historii o czterech miskach. Jednak w ostatecznym rozrachunku chodzi jej o coś jeszcze, bo „książka, w której przydatne są cztery miski, może być o czymś jeszcze ważniejszym” - „ o tym, że jedni mają za dużo. A inni mają za mało”. Bez moralizatorskich dywagacji nakłania czytelnika, aby o tym pomyślał. W ten sposób odkrywa przed nim prawdę, że książka może, a właściwie powinna, skłaniać do myślenia. W tym wypadku do myślenia nad sprawami społecznymi związanymi z podziałem dóbr, problemów ubóstwa i głodu.

Spotkanie z twórczością Iwony Chmielewskiej było dla uczniów satysfakcjonującym przeżyciem. Okazało się, że taka szara i niepozorna książka kryje w sobie wiele tajemnic. Niektóre z nich udało nam się dzisiaj odkryć.

 
fot. Renata Rzeźniczek
fot. Renata Rzeźniczek

moderator Renata Rzeźniczek
DKK Wołów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz