To co nas wyróżnia i dowartościowuje

autor logotypu: Roman

W zajęciach Dyskusyjnego Klubu Książki przy bibliotece ZK Wołów uczestniczę od października 2017 r. Brałem udział w trzech spotkaniach poświęconych wybranym książkom, oraz w spotkaniu z redaktorem pisma „Świat Wiedzy” Panem Jackiem Skawińskim.

Dyskusje, które prowadzimy w gronie 10-12 osób dotyczą zarówno tematyki przeczytanych lektur, jak również odniesienia wybranych problemów do codziennego życia. Tego w murach ZK i tego na wolności.

W DKK poznałem osadzonych, których życiorysy są równie barwne, jak życiorysy czy przeżycia bohaterów omawianych przez nas książek. Każdy z nich (również "nieskromnie" - ja), mógłby być główną postacią własnej książki. To co wynoszę z naszych rozmów poszerza moją wiedzę oraz pozwala mi ujrzeć wiele spraw w innym świetle. Problemy, które na wolności wydają się błahe i często takie są, w warunkach więziennych stają się megaproblemami, co dodatkowo stresuje. Rozmowa, wymiana poglądów w grupie ludzi, którzy chcą coś zmienić na lepsze w swoim życiu po opuszczeniu ZK, daje mi wyciszenie, spokój, nowe znajomości tutaj (co nie kryję ułatwia mi funkcjonowanie w warunkach pozbawienia wolności).

Dzięki wychowawcy Panu Łukaszowi, mogę wypożyczyć więcej książek jednorazowo na miesiąc, niż ustalona norma. Ponieważ dużo czytam „od zawsze” (w domu mam około 3 tys. książek o różnej tematyce, w tym encyklopedie, poradniki, podręczniki itp.) a słowo pisane ma dla mnie dużą wartość, więc jest to dla mnie dodatkowa korzyść. Mogę sięgnąć po ulubioną książkę i w wyobraźni kreować własną wizję postaci, miejsc, zdarzeń . Kiedy czytam widzę umysłem. Miałem też możliwość być na dwóch spotkaniach z pisarzem Grahamem Mastertonem (napisałem opowiadanie na konkurs), oraz poznać historie polskości w pradziejach, ciekawie opowiedziana przez znawce tematu; historyka Jacka Skawińskiego. Tych ludzi nie spotkałbym na wolności, więc jest to dla mnie dalszy rozwój intelektualny, a czas spędzony na spotkaniach był też czasem relaksu.

Wkrótce wyjdę na wolność. Do mojej rodzinki (syn, synowa, wnuczek). Do życia, które po półtorarocznym pobycie w ZK będę składał na nowo, ale w mojej pamięci pozostaną sympatyczne chwile ze spotkań w DKK.

Dziękuję za nie Panu wychowawcy - Łukaszowi, Pani Ani (dziękuję również za „słodkości”) i chłopakom, z którymi "rozgryzałem księgi".

Udział w spotkaniach DKK sprawił, że czuję się wyróżniony i dowartościowany.

JERZY
DKK Wołów, październik 2017 – grudzień 2017

Komentarze